Zgłoś się już dziś!
ODDZWONIMY DO CIEBIE!

Podany nr telefonu zostanie użyty dla potrzeb przedstawienia oferty prac.
X

Najlepsze Oferty Pracy


Szukaj

10.12.2018 Praca w okresie przedświątecznym

Grudzień to idealny okres na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Przed Bożym Narodzeniem pracodawcy zwiększają zatrudnienie w handlu, produkcji, usługach oraz innych branżach. Zobacz, gdzie warto dorobić przed Świętami i Nowym Rokiem.

W sezonie przedświątecznym wielu pracodawców szuka dodatkowych rąk do pracy. Brakuje kurierów, sprzedawców czy magazynierów. Sprawdź, na jakich stanowiskach można znaleźć pracę dorywczą przed świętami Bożego Narodzenia.


 Św. Mikołaj

Z roku na rok coraz większą popularnością cieszą się usługi Św. Mikołajów. Legendarna postać z workiem pełnym prezentów jest zapraszana do domów, firm, przedszkoli i szkół. Święty Mikołaj powinien być cierpliwym, lubiącym dzieci mężczyzną, dyspozycyjnym w grudniu. Zazwyczaj główne zajęcie Św. Mikołaja polega na rozdawaniu prezentów i krótkiej wymianie zdań z najmłodszymi, ale bardziej wymagające oferty wiążą się np. ze śpiewaniem.

 Sprzedawca choinek

Przed świętami Bożego Narodzenia nie brakuje ofert pracy dla sprzedawców choinek. Praca na tym stanowisku wymaga przebywania na świeżym powietrzu. Handlarze, którym nie przeszkadzają niskie temperatury, mogą także zatrudnić się przy sprzedaży opłatków wigilijnych lub fajerwerków. Praca sprzedawcy choinek jest wymagająca, ale dobrze płatna.

 Sprzedawca na jarmarku bożonarodzeniowym

Sprzedawca świątecznych dekoracji może liczyć na pracę w grudniu i premię w dni świąteczne, ale często rekrutacja rusza już w listopadzie. Praca na bożonarodzeniowym jarmarku nadaje się głównie dla osób, które dobrze znoszą niskie temperatury. Może ona polegać na sprzedaży ozdób choinkowych, wyrobów garmażeryjnych czy biżuterii. Pracodawcy wymagają często komunikatywnej znajomości języka angielskiego. Nagradzają za wyniki i zapewniają pracownikom gorące napoje.

 Animator zabaw dla dzieci

W okresie przedświątecznym nie brakuje ofert pracy dla animatorów zabaw dla dzieci. Umilają oni czas maluchom podczas zakupów w centrach i sieciach handlowych. Animator powinien mieć dobre podejście do kilkulatków oraz być w stanie zapanować nad większą grupą dzieci. Praca nie jest ciężka. Polega na wspólnym rysowaniu, robieniu ozdób choinkowych, organizacji gier i zabaw. Animatorów często wynajmują producenci zabawek, którzy przy okazji rozrywki promują swoje produkty.

 Hostessa (śnieżynka, aniołek, pani Mikołajowa)

Pod koniec listopada zaczyna się sezon na świąteczne zakupy. Wiele firm szuka hostess i hostów do grudniowych akcji promocyjnych w centrach handlowych, hipermarketach i sieciach handlowych. Na tym stanowisku ważną rolę odgrywa miła aparycja, mniejszą uwagę pracodawcy przywiązują do doświadczenia. Na atrakcyjne zarobki mogą liczyć hostessy w przebraniu śnieżynki, Pani Mikołajowej czy aniołka.

 Pracownik hali produkcyjnej

W okresie przedświątecznym wzrasta produkcja słodyczy, wyrobów cukierniczych oraz towarów, które kupujemy na prezenty. Stąd wysyp ofert pracy na produkcji. Praca tymczasowa na hali produkcyjnej nie należy do trudnych. Przeważnie doświadczenie w branży nie jest wymagane, ale - mile widziane. Trzeba jednak nastawić się na pracę stojącą przy taśmie produkcyjnej.

 Pakowacz/ magazynier

Ze względu na zwiększoną produkcję przed świętami niektóre firmy oferują pracę dorywczą dla magazynierów i pakowaczy. Do zadań osoby zatrudnionej na stanowisku magazyniera może należeć: wykonywanie ogólnych i pomocniczych prac magazynowych, praca ze skanerem ręcznym, ważenie i etykietowanie towaru, pakowanie i rozpakowywanie paczek czy organizacja oraz wysyłka towaru.

 Kurier/ kierowca

Przed Bożym Narodzeniem wzmożone zapotrzebowanie na pracowników zgłaszają firmy kurierskie. Praca jest ciężka i stresująca, a ponadto czasem trzeba dysponować własnym samochodem. Niektóre przedsiębiorstwa proponują dodatkowe benefity, np. kartę MultiSport.

 Pracownik sklepu

W sprzedaży walka o pracowników rozpoczyna się już parę miesięcy przed świętami. W okresie przedświątecznym występuje zwiększone zapotrzebowanie na kasjerów / kasjerki, ekspedientów / ekspedientki, osoby pracujące w magazynie lub przy wykładaniu towaru. Krótkotrwała współpraca przed Bożym Narodzeniem może zaowocować umową na etat. Duże firmy kuszą dodatkowymi premiami i bonami towarowymi. Proponują: elastyczny grafik, premie od osiąganych wyników, zniżki dla pracowników oraz różnego rodzaju benefity, np. karty sportowe i prywatną opiekę medyczną.

 Pomoc kuchenna

W okresie przedświątecznym zatrudnienie zwiększają bary, restauracje i firmy cateringowe. Praca w kuchni może wiązać się z przyrządzaniem posiłków, np. lepieniem wigilijnych uszek i pierogów, zmywaniem naczyń czy uzupełnianiem brakujących produktów. Na tym stanowisku niezbędne jest posiadanie aktualnej książeczki Sanepid.

Work&Profit przed świętami Bożego Narodzenia również prowadzi wzmożone rekrutacje na takie stanowiska jak: kasjer/ka, odławianie karpia, wykładanie towaru oraz wiele innych.

Zachęcamy do aplikowania!

 

Źródło: http://bydgoszcz.naszemiasto.pl/artykul/praca-dorywcza-na-swieta-top-10-ofert-pracy,4896278,gal,t,id,tm.html

 

                                                              

13.11.2018 Praca zmianowa a regeneracja

Sen to lekarstwo na zmęczenie i najskuteczniejszy sposób, żeby zyskać siły i energię. Jeśli chcesz działać wydajnie, naucz się odpoczywać. 

Praca zmianowa stanowi duże obciążenie dla organizmu, szczególnie jeśli wykonujesz obowiązki również w nocy, gdy ciało i umysł intuicyjnie domagają się snu. Aby zminimalizować szkodliwy wpływ aktywności nocnej:

  • Unikaj dużej ilości kawy.

Kofeina zawarta w kawie pobudza i wspomaga koncentrację, ale w nadmiarze może być szkodliwa. Ogranicz jej spożycie i zachowaj odpowiedni odstęp czasowy pomiędzy ostatnią filiżanką a porą spoczynku. Dzięki temu łatwiej Ci będzie zasnąć po zakończeniu pracy.

  • Nawadniaj organizm.

Niedobór snu i nadmiar kofeiny powodują odwodnienie. Pij wodę, aby czuć się dobrze nie tylko podczas nocnej zmiany, ale również w ciągu dnia. Zbyt mała ilość płynów sprawia, że procesy zachodzące w organizmie przebiegają wolniej. 

  • Zjedz pożywne śniadanie.

Po nieprzespanej nocy koniecznie zadbaj o swoje ciało, dostarczając mu cenne składniki odżywcze. Ważne, by posiłek był lekkostrawny, a jednocześnie bogaty w makro- i mikroelementy. Dobrym pomysłem będzie np. musli z jogurtem i owocami albo sałatka.  

  • Odpręż się.

Możesz odczuwać napięcie spowodowane tym, że przez wiele godzin zmuszałeś organizm do aktywności, mimo że potrzebował odpoczynku. Aby się rozluźnić, warto wziąć kąpiel albo ciepły prysznic, a następnie zrelaksować się.

  • Wyśpij się.

Podstawą regeneracji po nocnej zmianie jest kilkugodzinny sen. Aby nabrać sił do pracy, warto zdrzemnąć się również przed jej rozpoczęciem. Dobrze jest zadbać o jakość snu. Ciemność, cisza, wygodny materac – to podstawa. Ważne, by czuć się bezpiecznie i dobrze w miejscu, w którym się wypoczywa.

  • Mądrze organizuj czas.

Po nocnej zmianie możesz czuć się przemęczony i przytłoczony. Aby dojść do siebie, warto unikać stresu i ciężkiej pracy. Jeśli np. podjąłeś dodatkową pracę, układaj grafik tak, by zapewnić sobie odpowiednią ilość czasu na odpoczynek.

Praca zmianowa, a zwłaszcza zmiany nocne, mocno obciąża organizm. Nie należy uważać, że szkoda dnia na sen – jest on niezbędny do prawidłowego funkcjonowania.

Źródło: https://porady.pracuj.pl/6-pomyslow-na-regeneracje-po-nocnej-zmianie

                                                                                                         

 

05.11.2018 Praca jesienią

Choć każdy chciałby, aby jesień była piękną, złotą porą roku, nie da się ukryć, że częściej jednak za oknem jest szaro, ciemno, pada deszcz, a dni są coraz krótsze. Nic dziwnego, że po ciepłym lecie trudno nam przywyknąć do nowej rzeczywistości. Często się przecież mówi o jesiennej chandrze. Wydawać się więc może, że praca jesienią jest skazana na brak efektywności. Warto jednak sprawić, by tak nie było i aby praca jesienią stała się  produktywna i skuteczna - co możemy zrobić?

O ile wczesna jesień jest łaskawsza, im bliżej zimy, tym pewniejszy jest fakt, że przychodzimy do pracy i wracamy z niej, kiedy jest ciemno. Zasłonięte rolety i sztuczne, mocne światło sprawiają, że mamy bardzo mało kontaktu ze słońcem. Tym samym czujemy się gorzej, dopada nas zły nastrój, nie mamy na nic ochoty.

Aktualnie bardzo dużo mówi się o zbawiennej mocy suplementowania w mniej słonecznych miesiącach witaminy D3. Dzięki temu będziemy mniej podatni na infekcje. Przyjmowanie jej poprawi również nasze samopoczucie. Jeśli jesienna chandra nas dopada, warto pomyśleć o suplementacji.

Aby złapać trochę słońca i naturalnego światła, warto korzystać z każdej chwili, gdy jest to możliwe - wychodzić na spacery, być aktywnym w weekend, przyjść do pracy piechotą, jeśli idziemy na popołudniową zmianę. Jeżeli to możliwe - otwierajmy okna w miejscu pracy lub chociaż odsłaniajmy rolety, by wpuścić trochę światła. Z pewnością wpłynie ono na naszą pracę jesienią.

Krótkie dni i mało słonecznego światła oraz kiepska pogoda to często główne powody naszego przygnębienia i spadku motywacji.

   Bądźmy  więc aktywni, ponieważ aktywność fizyczna wpływa nie tylko na nasze ciało, lecz także na pracę mózgu. Nie siedźmy cały dzień przy biurku - lepiej wstać co jakiś czas, podejść do współpracownika z jakąś sprawą zamiast wysyłać mu maila. Zrezygnujmy z jedzenia przy biurku, a jeśli jest możliwość  wyjdźmy z biura i przejdźmy się gdzieś, by w ten sposób wykorzystać przerwę na obiad. Korzystniej jest wybrać schody zamiast windy. To wszystko sprawi, że będziemy czuli się lepiej i praca będzie przyjemniejsza, nie zmieni tego nawet szarość i deszcz za oknem.

    Zachowajmy porządek w miejscu pracy. Choć niektórzy twierdzą, że lepiej pracuje się im w nieładzie, należy przyznać, że porządek sprzyja motywacji i produktywności. Powinniśmy wiedzieć, co gdzie leży i dlaczego w ogóle jest na naszym biurku. Kurz i brudne kubki również nie pomagają. Dzięki uporządkowaniu przestrzeni wokół, również w naszej głowie zapanuje ład. Nie będziemy się denerwować, że nie możemy czegoś znaleźć, coś nam zaginęło. Dodatkowy stres nie jest nam potrzebny - praca jesienią bywa już wystarczająco trudna.

    Jesienią nierzadko tęsknimy za urlopem, wakacjami, wspominamy, choć nie pamiętamy już, jak bardzo byliśmy zrelaksowani. Aby powrócić myślami do wakacji, warto umieścić w biurze letnie akcenty - kwiat doniczkowy lub chociaż tapetę w komputerze. Dzięki temu wprowadzimy się w przyjemny nastrój.

    Planujmy i starajmy się utrzymywać porządek w skrzynce mailowej. Chyba nikt nie lubi, kiedy lista nieprzeczytanych maili rośnie z dnia na dzień. Warto więc planować swój dzień pracy, pomoże nam to w osiągnięciu spokoju psychicznego.

    Organizujmy sobie ciekawie czas po pracy - co prawda wakacje już za nami, ale przecież to nie znaczy, że musimy zaszyć się w domu i narzekać. Spotykajmy się z bliskimi – wielu z nich w wakacje jest nieuchwytnych, róbmy sobie małe wycieczki, pielęgnujmy swoje hobby. Popatrzmy na jesień bardziej pozytywnie. W końcu to idealna pora roku, aby z kubkiem gorącej czekolady zakopać się pod kocem i czytać wszystkie książki, na które latem trudniej było znaleźć czas, czy oglądać filmy. Jesień to również czas, gdy jest sporo pysznych sezonowych warzyw i owoców - warto spędzić trochę czasu w kuchni. Gorące miesiące sprawiają, że ani nie chce nam się siedzieć w domu, ani tym bardziej w kuchni, jesienią częściej stajemy się domatorami i nic w tym złego - warto dobrze wykorzystać ten czas. Dzięki temu będziemy zrelaksowani i zyskamy więcej energii do pracy.

Jesień przygnębia wielu z nas, nawet jeśli nie jesteśmy fanami lata, brak słońca, nieprzychylna aktywnościom pogoda czy po prostu krótkie dni, mogą być dla nas niemal nie do przejścia. W takim czasie praca jesienią wydaje się czymś niesamowicie trudnym. Marzymy nierzadko tylko o łóżku i świętym spokoju.

Warto jednak zdawać sobie sprawę, że nie ma rzeczy niemożliwych i nawet w tych zimnych, nieprzyjemnych miesiącach można stać się zmotywowanym i efektywnym. W każdej porze roku postarajmy się odnaleźć pozytywne strony.

 

Źródło: https://poradnikpracownika.pl/-co-zrobic-aby-praca-jesienia-byla-bardziej-efektywna

                                                                

 

11.10.2018 Praca zdalna

Do 2020 roku w krajach rozwijających się pracować zdalnie będzie co drugi pracownik dużej firmy i 70 proc. zatrudnionych w start-upach. Ta forma pracy także w Polsce ma coraz więcej sympatyków, może przynieść korzyści zarówno pracownikom, jak i pracodawcom. Firmy wprowadzając możliwość pracy zdalnej – automatycznie generują oszczędności: zmniejszają swoje koszty wyposażenia, utrzymania czy samego wynajmu biura. Pokazują także swoim pracownikom, iż są organizacją elastyczną, z „ludzką twarzą”, która rozumie ich potrzeby i traktuje jako partnera.

Zbudowanie zespołu złożonego z kompetentnych i zaangażowanych pracowników to dla wielu firm coraz większe wyzwanie. Szukają sposobów, by zachęcić do udziału w rekrutacji najlepszych kandydatów na rynku, a następnie zatrzymać ich w firmie na dłużej. Możliwości pracy zdalnej podnosi atrakcyjność oferty zatrudnienia, co automatycznie może się przełożyć na zwiększenie szansy na sukces rekrutacyjny.

 PRACA Z DOMU TO OBUSTRONNE KORZYŚCI.

Jak mówią wyniki badania „Rynek pracy zdalnej a oczekiwania pracowników”,edycja polska 2018, prawie 70% respondentów nie ma możliwości pracy zdalnej, a ponad połowa z nich chciałaby przynajmniej część pracy móc wykonywać w takim trybie. To dowód na to, że możliwość pracy zdalnej może zwiększać atrakcyjność oferty rekrutacyjnej i pozytywnie wpływać na ocenę kandydatów, a później także pracowników firmy.

  ELASTYCZNIE NIE ZNACZY GORZEJ.

 „Nie samą pracą żyje człowiek” –pracodawcy coraz częściej spotykają się z takim podejściem osób zatrudnionych. Nawet ambitni i stawiający na karierę zawodową pracownicy wiedzą, jak ważny jest odpoczynek i realizacja swoich pozazawodowych pasji. Praca jest częścią ich życia i dobrze, by dawała możliwość połączenia zainteresowań prywatnych z życiem zawodowym. Dlatego możliwość „wzięcia” jej ze sobą w podróż, sprawia, że czują się z niej bardziej zadowoleni. Badania przeprowadzone wśród osób, które mają doświadczenie w pracy zdalnej, pokazują, że aż 95% ocenia ją pozytywnie. Pracujący zdalnie także częściej deklarują zadowolenie ze swojej pracy (94% wskazań) niż osoby, które takiej możliwości nie mają (74%).

Zaoferowanie możliwości pracy zdalnej, czy w elastycznych godzinach, może przynieść firmom wiele korzyści nie tylko biznesowych, od oszczędności po wzrost efektywności, ale także satysfakcję pracowników oraz ich zaangażowanie w budowanie trwalszych relacji z firmą. Ten rodzaj pracy, dużo popularniejszy na Zachodzie, w Polsce dopiero raczkuje, ale ma przed sobą ogromne perspektywy, które wynikają przede wszystkim z demografii i konieczności zabiegania przez pracodawców o dobrych pracowników.

 

*Żródło: https://www.pulshr.pl/rekrutacja/pracownicy-szukaja-ofert-z-mozliwoscia-pracy-zdalnej-to-przyszlosc-polskiego-rynku-pracy,57434.html

 

                                                                

05.10.2018 Kursy internetowe - jak korzystać z nich efektywniej?

Dzięki powszechnemu dostępowi do Internetu zyskujemy niemal nieograniczone możliwości rozwoju. Szkolenia, kursy, lekcje – wszystko dzisiaj może odbywać się on-line. W dzisiejszych czasach dla wielu osób bardzo ważny jest rozwój osobisty oraz profesjonalizm, dlatego też poszerzanie kompetencji we wszelkich dziedzinach jest niemal codziennością. Warto jednak pamiętać, że aby coś naprawdę przyniosło korzyści, trzeba się temu poświęcić w pełni, dlatego też – choć kursy internetowe są kuszące i jest ich wiele – postarajmy się korzystać nich z rozwagą, aby nasze działania były jak najbardziej efektywne. Jak więc skutecznie uczestniczyć w kursach on-line? Gdzie ich szukać i dlaczego warto to zrobić?

Kursy internetowe to doskonały sposób na podniesienie swoich kwalifikacji bez wychodzenia z domu. Możemy je rozpocząć, kiedy chcemy i uczestniczyć w nich wtedy, kiedy mamy na to czas. Możemy wygodnie rozsiąść się w domowym zaciszu i chłonąć wiedzę w spokoju. Nikt nas nie pogania, nie czujemy presji ze strony innych uczestników, możemy zatrzymać kurs w dowolnym momencie.

Nie musimy również czekać, aż w naszej okolicy pojawi się wymarzone szkolenie lub jechać na nie do innego miasta. Mamy właściwie nieograniczony wybór, możemy korzystać z kursów z całego świata w taki sposób, jaki jest dla nas najwygodniejszy.

Dzięki kursom internetowym możemy rozszerzyć swoje kompetencje, zmienić je, nauczyć się zupełnie nowych rzeczy, uporządkować swoje życie, odmienić swoją karierę, nauczyć się języków lub znaleźć swoje hobby. To właśnie ta dowolność sprawia, że naprawdę warto pomyśleć o takiej formie zdobywania wiedzy.

 Efektywne korzystanie z kursów

Mnogość kursów jest kusząca, ale jak już wspominaliśmy, nauka wielu rzeczy jednocześnie może sprawić, że wiedza nie usystematyzuje się na tyle, żeby z kursu naprawdę coś wynieść. Dlatego też efektywne korzystanie z kursów internetowych powinno iść w parze z rozsądkiem. Musimy dokładnie wiedzieć, czego chcemy i planować kolejne etapy nauki. Dopiero wówczas wiedza zdobyta w teorii może przełożyć się na dobre wyniki w praktyce.

Od czego trzeba zacząć? Przede wszystkim zastanówmy się, czego tak naprawdę chcemy się nauczyć. Przeglądając strony z kursami, możemy mieć wrażenie, że interesuje nas mnóstwo rzeczy, warto jednak skupić się początkowo na tym, co jest nam naprawdę potrzebne. Przemyślmy, jakich informacji potrzebujemy, czego chcemy się nauczyć i co jest dla nas priorytetem.

Jeżeli już znaleźliśmy coś, co nas interesuje, na samym początku warto dobrze sprawdzić, czy kurs rzeczywiście jest wart naszej uwagi.

 Jak szukać odpowiedniego kursu?

Jeśli firma oferująca kurs udostępnia próbkę darmowych materiałów, koniecznie się z nimi zapoznaj. Choć brzmi to banalnie, nawet ton głosu prowadzącego może nam przecież przeszkadzać i uniemożliwiać pełne skupienie. Zanim cokolwiek kupimy, przejrzyjmy materiały, ponieważ może to nas uchronić przed błędem źle wydanych pieniędzy.

Skąd jednak wiedzieć, że kurs przygotował ktoś kompetentny? Nie wierzmy twórcy na słowo i sprawdźmy go, przejrzyjmy jego stronę, przeczytajmy opinie o nim. Kiedy w sieci nie znajdziemy żadnych informacji, powinien to być sygnał do rezygnacji z takiego szkolenia, ponieważ może być to zwykłe oszustwo. Jeśli jednak znajdziemy informacje, że dany specjalista jest ekspertem w swojej dziedzinie, zyskamy pewność, że dokonaliśmy trafnego wyboru.

Zwróć uwagę na stronę szkolenia. Przeczytaj opisy, spis treści. Jeśli są bardzo ogólnikowe, może to oznaczać, że kurs również może mieć niewielką zawartość merytoryczną. Dużo szczegółów podanych na stronie świadczy o tym, że twórcy szkolenia mają czym się pochwalić. Błędy interpunkcyjne oraz literówki na stronie szkolenia też nie świadczą o nim najlepiej.

Dokładnie przeanalizuj program kursu, który wybrałeś. Sprawdź, czy rzeczywiście możesz wiele się nauczyć i czy są tam interesujące dla ciebie zagadnienia. Po sprawdzeniu spisu treści może okazać się, że większość punktów mówi o tym samym, a to nie świadczy dobrze o szkoleniu.

Poszukaj opinii na temat wybranego kursu w Internecie. Dobrze jeśli znajdziesz je na niezależnych forach i stronach, są najbardziej wiarygodne. Możesz również o wybrane kursy zapytać w grupach tematycznych.

Zanim zdecydujesz się na płatne kursy internetowe, sprawdź czy takiej samej wiedzy nie znajdziesz w sieci za darmo. Obecnie w Internecie jest mnóstwo dobrej jakości blogów specjalistycznych lub e-booków, które mogą dostarczyć ci takich samych informacji jak szkolenie online. Może wystarczy poszukać, a pieniądze przeznaczyć na zdobycie innej wiedzy, której jeszcze nikt nie opublikował.

Nie zapomnij na koniec wystawić opinii na temat szkolenia. Może to pomóc innym kursantom w podjęciu decyzji, tak jak tobie pomogły recenzje innych.

Pamiętajmy jednak o tym, że aby kurs był skuteczny,jego skończenie nie polega tylko na przeczytaniu wszystkiego lub zapoznaniu się z materiałami - jeśli wymaga zrobienia wielu ćwiczeń, nie należy ich pomijać.

Wprowadź rady w czyn, spróbuj każdej z nich, dopiero później oceniaj, co rzeczywiście się u ciebie sprawdza. Praktyka jest bardzo ważna, w końcu po to sięgamy po kursy internetowe - aby wprowadzić zmiany do swojego życia.

Gdzie szukać kursów internetowych? Na blogach eksperckich, na specjalnych platformach skupiających kursy różnego rodzaju. Warto sprawdzić kilka źródeł, zanim zdecydujemy się na którąś z opcji.

Dzięki tego rodzaju kursom bez wychodzenia z domu możemy nabyć nowe umiejętności, które sprawią, że lepiej poradzimy sobie nie tylko w pracy, lecz także w życiu prywatnym. Z pewnością warto spróbować.

 

Żródło :https://poradnikprzedsiebiorcy.pl/-kursy-internetowe-jak-korzystac-z-nich-efektywniej4

 

                                                                

 

26.09.2018 Praca na studiach dziennych - sposoby na to, jak zarobić  dodatkowe pieniądze

Rozpoczęcie roku akademickiego zbliża się wielkim krokami. Wielu osobom nasuwa się pytanie, czy można połączyć studia dzienne z pracą? Oczywiście, że tak. Są osoby, które potrafią pogodzić naukę i pracę dorywczą. Idealną pracą dla studenta dziennego może być telemarketing, udzielanie korepetycji, praca w charakterze hostessy – promotora produktu czy po prostu wykładanie towaru.

 Praca na studiach dziennych – czy warto?

Studia to czas, podczas którego wielu młodych ludzi przeprowadza się do innego miasta i rozpoczyna samodzielne życie. Część z nich może liczyć na wsparcie ze strony rodziców, jednak mimo wszystko studencki tryb życia może sprawić, że środki okażą się niewystarczające lub po prostu młodym żakom nie będzie wypadało prosić rodziców o pieniądze. Dlatego właśnie studia to dobry moment na podjęcie pierwszej pracy.

Jakie są zalety pracy podczas studiów? Oprócz kwestii oczywistej, czyli regularnego wpływu środków na konto, to przede wszystkim doskonała okazja na zapoznanie się z kulturą pracy, a także spróbowanie sił w różnych dziedzinach. Podjęcie pracy na studiach to także świetny sposób na poznanie nowych ludzi, nie tylko studentów, ale też starszych, doświadczonych, którzy mogą podzielić się doświadczeniami i kontaktami, które w przyszłości mogą pomóc w zdobyciu stałego już zatrudnienia.

To także szansa na budowanie naszych kompetencji i tworzenie cv. Pracodawcy dużo chętniej zatrudniają osoby z doświadczeniem niż takie, które nie posiadają obycia praktycznego.

 Jak pogodzić pracę i studia dzienne?

Studia dzienne, szczególnie na pierwszym i drugim roku, wymagają od studenta dyspozycyjności. Istnieją co prawda wykłady, na których obecność jest nieobowiązkowa, pozostaje jednak kwestia ćwiczeń, które w planie zajęć mogą znaleźć się w różnych godzinach. Poza tym warto pamiętać, że luty i czerwiec to miesiące, podczas których student wyłączony jest z życia zawodowego i społecznego na rzecz sesji egzaminacyjnej.

To wszystko sprawia, że na pracę pozostaje niewiele czasu. Mimo to warto poszukać zatrudnienia z możliwie najdogodniejszym, elastycznym grafikiem. Praca wieczorem i w weekendy być może nie da sumy godzin odpowiadającej pełnemu etatowi, a więc i wynagrodzenie nie będzie takie samo, ale na pewno pozwoli zarobić na dodatkowe przyjemności.

Kolejną złotą zasadą w podejmowaniu pracy jednocześnie ze studiowaniem w trybie dziennym jest nienastawianie się na zajęcia, które wpiszą się tematycznie w kierunek studiów, bo nie zawsze jest to możliwe. Co prawda student stomatologii być może znajdzie dorywczą pracę jako pomoc dentystyczna, ale już przyszłemu prawnikowi ciężko będzie znaleźć pracę w kancelarii. Jednak praca, np. w roli telemarketera, może nauczyć nas kontaktu z klientem, przydatnego już w naszej branży.

Pracując w czasie studiów trzeba także wykazać się cierpliwością. Wielkie sukcesy zawodowe przychodzą często po miesiącach, a nawet latach. Podjęcie dorywczej pracy na studiach to jednak doskonała okazja, aby obyć się z rynkiem pracy i zapoznać się z trudnościami życia dorosłego.

 Oferty pracy dla studenta dziennego

Studiując w trybie dziennym najlepiej szukać pracy w kilku sprawdzonych obszarach. Jednym z nich jest call center. Tu grafik ustalany jest najczęściej przez samych pracowników. Im więcej pracujesz, tym więcej zarabiasz. Podobnie, choć bardziej restrykcyjnie, jest w lokalach gastronomicznych.

Doskonałym zajęciem dla osób, które studiują w trybie dziennym i chcą podjąć pracę, jest udzielanie korepetycji. Pozwoli to na utrwalenie wiedzy w danej dziedzinie nauki i przyniesie zarobki. Poza tym student ustala plan zajęć według własnej dyspozycyjności i jest zupełnie niezależny od jakiegokolwiek pracodawcy.

Kolejną ofertą pracy dla wszystkich studentów jest wykładanie towaru. Nie jest potrzebne doświadczenie, tylko chęci do pracy. Godziny są zwykle do ustalenia, można pracować w ciągu dnia, jak i w nocy. Jest to praca fizyczna, ale mogą się jej podjąć również dziewczyny – najczęściej towar przewożony jest na wózkach, a nie do wszystkich typów towarów potrzebna jest siła. Inna możliwość   to praca jako hostessa – promotorka, często w weekendy w sklepach możemy spotkać takie osoby, prezentujące nowe produkty.Dobrą propozycją pracy są inwentaryzacje. Odbywają się głównie w nocy, ale dzięki nowoczesnym urządzeniom liczącym praca nie jest trudna ani ciężka.

Osoby, które lubią kontakt z ludźmi mogą podjąć pracę jako kasjer / kasjerka w supermarkecie. Jest to bardziej odpowiedzialne zajęcie, ale i wynagrodzenie wyższe. Podobnie jak przy wykładaniu towaru, można ustalić godziny pracy.

Jeżeli znamy języki obce, to szansą na ich ciągłe doskonalenie jest pomoc w recepcji targowej czy kongresowej.

Przedstawiliśmy tylko kilka propozycji dobrych zajęć dla studentów. Zachęcamy do podejmowania różnych zleceń w celu zdobycia cennego doświadczenia i oczywiście dodatkowego wynagrodzenia. Work&Profit ma wiele ofert  pracy z elastycznym grafikiem - rozumiemy, że na studiach nauka jest najważniejsza J. Zachęcamy do regularnych odwiedzin naszej strony, gdzie pojawiają się godne uwagi oferty pracy oraz na naszego fanpage na FB.

 

                                                                   

 

14.09.2018 Kreatywność

 

Z kreatywnością jest jak ze sportem – im więcej trenujesz, tym lepsze osiągasz wyniki. Wbrew pozorom to nie cecha wrodzona, a nabyta. Oznacza to, że poprzez odpowiednie ćwiczenia możesz pobudzić i zwiększyć swoją kreatywność. Oto kilka prostych rad, które pozwolą Ci podnieść poziom twórczego myślenia.

 

  • Odkryj w sobie dziecko.

Baw się! W szczególności z dziećmi. Dziecko inaczej odbiera rzeczywistość niż dorosły. Spójrz na świat jego oczami. Wystarczy dać dziecku zabawkę bez instrukcji obsługi. Będziesz zdziwiony, jakie znajdzie dla niej zastosowanie, nie wiedząc do czego została stworzona i jakie jest jej prawdziwe przeznaczenie!                

  • Spokojna głowa!

Pozwól sobie na odpoczynek, przepracowanie nie sprzyja kreatywności. Odprężony mózg jest o wiele bardziej kreatywny. Nie bez powodu pracodawca wysyła Cię na urlop! Kiedy pracujesz, angażujesz zazwyczaj lewą półkulę mózgu, która odpowiada za logiczne i analityczne myślenie. Kiedy nie pracujesz, częściej używasz prawej półkuli, która odpowiada za abstrakcyjne myślenie i wyobraźnię przestrzenną, a więc zdecydowanie za coś, co sprzyja kreatywności.

  • Sport to zdrowie (także mentalne).

Jeśli wykorzystałeś już swój limit wakacji, podobne rezultaty osiągniesz uprawiając sport. I nie musisz od razu stawać na starcie wielkich zawodów. Już nawet 10 minut wysiłku fizycznego poprawia kreatywność! Jeśli czujesz, że znalazłeś się w kreatywnym dołku i żadne twórcze rozwiązanie nie przychodzi Ci do głowy – wstań zza biurka, idź na spacer, pobiegaj albo wybierz się na basen.

  • Ucz się na błędach.

Słuszne jest powiedzenie: „Co decyduje o Twoim sukcesie? Dobre decyzje.” Jak się tego nauczyć? Poprzez doświadczenie. A nie zdobędziemy doświadczenia bez podejmowania złych decyzji. Watro więc wiedzieć, że nie należy bać się popełniania błędów, ponieważ to właśnie one w paradoksalny sposób zbliżają do sukcesu. Zatem, nawet jeśli jakiś pomysł na pierwszy rzut oka wydaje Ci się niezbyt udany, nie bój się próbować, eksperymentować i szukać! W końcu uda się trafić na właściwe rozwiązanie.

  • Walcz z rutyną.

Czy zastanawiałeś się, ile rzeczy w Twoim codziennym życiu podlega rutynie? Nawyki rozleniwiają i zabijają naszą kreatywność. Przestajemy myśleć i powtarzamy czynności automatycznie. Postaraj się codziennie robić coś inaczej. Jeśli jeździsz do pracy autobusem – wysiądź przystanek wcześniej i resztę trasy pokonaj piechotą. Zwykłe przestawienie rzeczy na biurku ma znaczenie.

  • Magia kolorów i dźwięku

Badania dowiodły, że pobudzeniu kreatywności sprzyja przyciemnione światło oraz niezbyt głośna muzyka. Dobroczynny wpływ na twórcze procesy myślenia mają również kolory zielony i niebieski. Warto więc od czasu do czasu zrobić sobie przerwę w pracy, wyjrzeć przez okno i popatrzeć na niebo i trawę.

  • Łap chwilę.

Zapisuj pomysły, gdy tylko pojawią się w Twojej głowie. Nie łudź się, że za parę godzin będziesz potrafił je sobie przypomnieć. Nic bardziej mylnego. Idea, która powstaje w Twojej głowie, to często reakcja na sytuację, w której w danym momencie się znajdujesz albo na coś, co widziałeś nawet przez ułamek sekundy. Trudno będzie powtórzyć ten stan w zupełnie innych okolicznościach.

  • Samospełniające się proroctwo 

Choć brzmi to banalnie, przede wszystkim musisz głęboko wierzyć w to, że jesteś kreatywny, a przynajmniej powtarzać sobie, że tak jest. Jeśli będziesz myśleć inaczej („na pewno nie znajdę żadnego rozwiązania” albo „rozwiązanie, które wymyśliłem na pewno zawiera mnóstwo błędów i  nikomu się nie spodoba”), Twój mózg zacznie w to wierzyć. Negatywne myślenie zablokuje u Ciebie proces twórczego myślenia. Myśl pozytywnie!

 

Kreatywność to ważna cecha potrzebna w pracy w wielu branżach. Mamy nadzieję, że dzięki powyższym radom uda Wam się pobudzać ją w sobie każdego dnia!

 

 

*Źródło: http://happyhr.pl/8-prostych-krokow-do-poprawy-twojej-kreatywnosci

 

                                                                                                          

 

7.09.2018 Planowanie czasu - jak pracować efektywniej?

Żyjemy w czasach, w których wykonywanie wielu zadań związanych z pracą czy życiem prywatnym oraz ciągłe zajmowanie się czymś, jest pożądane. Dlatego też często na swoje barki bierzemy mnóstwo rzeczy, których koniec końców nie możemy udźwignąć. Brakuje nam strategii, która pozwoli na doprowadzenie wszystkich spraw do końca. Przede wszystkim potrzebne jest nam dobre planowanie pracy. Wielu ludzi wzbrania się przed zapisywaniem wszystkiego, co chcą zrobić - uważają, że przez to tracą spontaniczność, a planowanie pracy i tak nic nie daje. Owszem, może być ono bezowocne, ale tylko wtedy, kiedy nie przyłożymy się do niego i nie znajdziemy metody, która okaże się dla nas najlepsza. Zazwyczaj planujemy wszystkie najważniejsze wydarzenia - w najdrobniejszych szczegółach. Jeżeli więc to samo zrobimy w przypadku codziennych zadań, wypracujemy strategię, dzięki której dojdziemy do wyznaczonych celów. 

 Planowanie pracy - jak zacząć?

Choć wydawać się może, że nie ma nic prostszego niż planowanie pracy, warto zdać sobie sprawę z tego, że także tej czynności trzeba się nauczyć, a wielu osobom sprawia ona duże trudności. Przede wszystkim nie zawsze wiemy, w jaki sposób do tego podejść, na czym się skupić i co zrobić, by wszystko przebiegało zgodnie z wyznaczoną listą.

Po pierwsze warto zacząć od metody małych kroków. Sprawdzi się ona nie tylko na początku. Planujmy z dnia na dzień lub tego samego dnia na początku pracy. Podzielmy nasz kalendarz, planer czy inne narzędzie, w którym będziemy tworzyć listy zadań, na dwie części - zadania na już i dodatkowe, które nie mają określonego terminu lub których deadline jest odległy. Zapiszmy wszystko, co musimy zrobić danego dnia, zaczynając od tego, co jest najważniejsze i najpilniejsze. Jeżeli wykonamy wszystko z naszej listy, możemy sprawdzić, czy mamy jeszcze czas na to, co znajduje się w części zadań dodatkowych. Warto wykreślić każdą zrobioną rzecz - jest to motywujące, widzimy bowiem, jak wiele za nami, i jak efektywny był to czas.

W przypadku zadań złożonych, które składają się z kilku etapów, wypiszmy każdy z nich, aby o niczym nie zapomnieć oraz żeby mieć świadomość, ile mamy do zrobienia

 Planowanie pracy online czy offline?

W jaki sposób planować? Czy w specjalnym planerze, kalendarzu, zeszycie, a może przy pomocy aplikacji? Tutaj nie ma reguły i każdy powinien używać tego, co jest dla niego najwygodniejsze. Warto więc początkowo spróbować każdej z metod, pobrać kilka aplikacji, kupić zeszyt, testować i znaleźć sposób dla siebie.

 Czy planowanie pracy musi dobrze wyglądać?

Coraz popularniejszy jest bulletjournaling - wiele osób przykłada dużą wagę do tego, jak wyglądają ich notatki. Kolory, wzory, znaczniki - uporządkowanie i staranność pomagają ludziom w zapanowaniu nad chaosem i planowaniu pracy. Nie znaczy to oczywiście, że wszyscy powinni zakupić zestaw zakreślaczy, a bez rysunków tworzenie list nie ma sensu, jednak wielu z nas jest wzrokowcami i taki podział zadań może pomóc.

Na rynku jest dostępnych wiele planerów i notesów, które z pewnością spodobają się wszystkim przywiązującym wagę nie tylko do treści, lecz także do wyglądu notatek. Wzorów i wersji naprawdę nie brakuje. I choć odpowiedź na pytanie:- czy planowanie pracy musi dobrze wyglądać?, brzmi: - nie, to warto spróbować zadbać o ich estetykę. Dzięki temu nic nam nie umknie.

 Powodzenie planowania pracy.

Niektóre osoby, które próbują wprowadzić do swojego życia planowanie pracy, stają w obliczu przeszkód, które szybko zniechęcają je do dalszego tworzenia list. Dlatego, aby proces ten miał szanse na powodzenie, należy unikać kilku często powtarzających się błędów.

 Przede wszystkim musimy za każdym razem ustalić margines czasowy. Planowanie pracy co do minuty każdego dnia z pewnością nie wpłynie dobrze na nasz zapał. Zazwyczaj w takim przypadku nawet małe przesunięcie jednego z zadań sprawia, że jesteśmy coraz bardziej zdenerwowani, sfrustrowani i przede wszystkim nie mamy motywacji. Dlatego za każdym razem warto pomyśleć o tym, że potrzebujemy dodatkowego czasu, na coś, co nam nagle wypadnie, czy po prostu z powodu spadku energii.

Często również wybiegamy za daleko w czasie, planujemy pracę na następnych kilka miesięcy i okazuje się, że jedna zmiana powoduje, że całe listy są już nieaktualne. Skupmy się na najbliższych terminach, a dokładne planowanie długich okresów odłóżmy.

Planowanie pracy bywa również mało realne. Stawiamy przed sobą tyle zadań, że zwyczajnie nie jesteśmy w stanie się z nimi uporać. Pamiętajmy, że jesteśmy tylko ludźmi, nie cyborgami, nie możemy się zaprogramować i działać bez przerwy. Starajmy się, aby lista obowiązków była możliwa do wykonania. Jeżeli planujemy pracować przez 8 godzin, a zapiszemy 10 zadań, z których na każde potrzebujemy przynajmniej godzinę, to wnioski nasuwają się same. Lepszym sposobem jest zapisanie niezbędnego minimum i ewentualnego dodawania kolejnych zadań.

Jeżeli mamy do wykonania wiele zadań, ale mimo wszystko nie możemy się za nie zabrać i w gruncie rzeczy nasza praca staje się całkowicie nieefektywna, warto spróbować planowania pracy. Dzięki temu będziemy dokładnie wiedzieć, co musimy zrobić, w jakim terminie i na jakim etapie jesteśmy. Pomoże to uporządkować chaos i pracować więcej i skuteczniej. Powinniśmy jednak podejść do tego z dystansem, by nie zacząć popełniać błędów, które skutecznie zniechęcą nas do takiej formy pomocy w pracy.

 

Źródło: https://poradnikpracownika.pl/-planowanie-pracy-jak-pracowac-efektywniej

  

                                                                 

31.08.2018 Cztery zmiany, które pozwolą Ci bardziej cieszyć się pracą

Choć Polacy są często postrzegani jako naród przyzwyczajony do narzekania, okazuje się, że zadowolenie z pracy osiąga nad Wisłą stosunkowo wysoki poziom. Jak wynika z raportu ADP „The Workforce View in Europe 2017”, ponad ¾ Polaków z optymizmem myśli o kolejnych 5 latach w obecnym miejscu pracy. Jednocześnie niemal połowa pytanych przyznaje, że co najmniej raz w tygodniu jest narażona na stres, co może w znaczący sposób obniżać poziom satysfakcji. Przedstawiamy cztery sposoby, które mogą pomóc zmienić nasze nawyki i z pewnością zwiększyć efektywność.

 1. Zamień samochód na rower.

Odległość miejsca zamieszkania od pracy to najważniejszy pozapłacowy czynnik przy podejmowaniu decyzji o zmianie miejsca zatrudnienia – taką odpowiedź wskazuje niemal połowa respondentów badania Nationale-Nederlanden. Jeśli przyjmiemy, że za deklaracjami idą także czyny, znaczna część pracowników może pokonać drogę do pracy nie tylko samochodem, ale także pieszo albo rowerem.

 

Wybór alternatywnego środka transportu ma sporo zalet. Osoby  dorosłe powinny przeznaczać na aktywność fizyczną co najmniej  150 minut tygodniowo, czyli około 20 minut dziennie. Wysiłek nie  tylko przysłuży się utrzymaniu dobrego stanu zdrowia, ale również spowoduje wydzielanie endorfin – hormonów odpowiedzialnych za nasze dobre samopoczucie. Aktywność ruchowa tuż przed pracą może zatem poprawić nam humor na cały dzień.

 

 

 

2. Zastąp fast foody owocami.

 Dla dobrego samopoczucia ważna jest także odpowiednia dieta. Tymczasem z naszych obserwacji wynika, że znaczna część zatrudnionych codziennie spożywa słodycze i pije słodzone napoje. Często pracownicy decydują się na fast foody.

Takie posiłki i przekąski przyczyniają się do cukrzycy czy chorób układu krążenia. Można temu zapobiec, stosując odpowiednią dietę. Jeśli brakuje nam czasu na przygotowanie zdrowych i pożywnych posiłków w domu, ratunkiem może okazać się tzw. dieta pudełkowa – czyli dania dostarczane przez wyspecjalizowaną firmę. Ich koszt jest jednak dość odstraszający, więc my zachęcamy do przygotowywania własnych posiłków. Właściwa dieta może wpłynąć  na poprawę samopoczucia, a co za tym idzie, przysłużyć się także naszej produktywności.

 3. Wprowadź więcej barw na swoim biurku.

Jednym z najprostszych sposobów by poprawić komfort pracy, jest także zadbanie o wygląd swojego najbliższego otoczenia. Mimo że ściany biur mają najczęściej neutralny biały odcień, pracodawcy coraz częściej zdają sobie sprawę z oddziaływania kolorystyki wnętrz na samopoczucie zatrudnionych. Jasne brązy i beże wpływają na pracowników uspokajająco, podobnie jak kolor niebieski. Z kolei stonowana żółć pozwala na lepszą koncentrację. Eksperci od wystroju wnętrz odradzają natomiast duże natężenie intensywnych kolorów, które mogą powodować uczucie niepokoju.

 

Choć pojedynczy pracownik nie ma zwykle wpływu na kolor ścian i mebli, z powodzeniem możemy zadbać o drobne akcenty, które sprawią, że z przyjemnością będziemy siadać za biurkiem. Szczególnie dobrym pomysłem może być niewielka roślina doniczkowa albo inny zielony akcent – ta barwa pozwala odprężyć wzrok po pracy przy komputerze. Nastrój może poprawić także ramka ze zdjęciem z urlopu albo kubek z zabawnym napisem.

 

 4. Zadbaj o swoje bezpieczeństwo finansowe.

 Dobre samopoczucie zależy jednak nie tylko od drobnych codziennych przyjemności. Dla wielu osób istotną rolę odgrywa poczucie bezpieczeństwa i posiadanie odpowiedniej rezerwy finansowej. W tej kwestii Polacy jednak wciąż mają wiele do zrobienia. Jak pokazuje raport „Dojrzałość finansowa Polaków” , zaledwie 43 proc. zatrudnionych odkłada regularnie pieniądze z myślą o emeryturze.

Podobny odsetek przyznaje, że korzysta z grupowego ubezpieczenia na życie. Tego typu produkt to gwarancja finansowego wsparcia w razie nieszczęśliwego wypadku, ciężkiej choroby, pobytu w szpitalu czy operacji. Zależnie od wybranego wariantu, ochrona może obejmować także pomoc w uzyskaniu dostępu do badań i diagnozy specjalisty. Choć ubezpieczenia grupowe nie są oferowane w każdym miejscu pracy, wiele zależy od inicjatywy samych zatrudnionych – tego typu umowa może być zawiązana nawet w przypadku małych firm.

Warto zastanowić się jakie zmiany możemy wprowadzić w swoim życiu i w miejscu pracy. Zachęcamy do tego, ponieważ to właśnie w pracy spędzamy sporą część naszego dnia, róbmy to więc  z większą przyjemnością, a nie tylko z poczuciem obowiązku 


Zachęcamy do śledzenia nas na FacebookuInstagramie.

                                                                   

22.08.2018 5 Zawodów dla których zawsze znajdą się stanowiska pracy

Pisaliśmy już kiedyś o zawodach przyszłości, ale ponieważ temat powraca i wraz z rozwojem techniki staje się coraz bardziej popularny, wracamy do niego i my.

Skończyłeś niedawno liceum i zastanawiasz się nad dalszą edukacją? Może jesteś na etapie wyboru odpowiednich studiów podyplomowych i nie wiesz czym się kierować? A może po prostu chcesz doradzić bliskiej osobie zawód mający przyszłość? Musisz wiedzieć, że przy podejmowaniu decyzji o karierze należy wziąć pod uwagę kilka czynników. Zapotrzebowanie na dany zawód jest na pewno na czele tej listy - w końcu już teraz mówi się o rozwoju technologii i zautomatyzowanych narzędzi, które będą w stanie zastąpić pracowników. Sprawdź listę 5 zawodów, dla których zawsze znajdą się stanowiska pracy!



1. Branża medyczna - lekarz 

Zapotrzebowanie na wykwalifikowany personel medyczny będzie zawsze. Z jednej strony wiedza techniczna i analiza badań może zostać zautomatyzowana. Z drugiej strony jednak istnieją elementy opieki zdrowotnej, których komputery nie są w stanie zastąpić. Są to:

  • troskliwa opieka nad pacjentem (empatyczne podejście);
  • podejmowanie decyzji na podstawie niepełnych/niejasnych danych.

Pokrewne zawody: pielęgniarka, psychoterapeuta, technik laboratorium, farmaceuta, dietetyk.
Są to zawody, w których nadal brakuje nam specjalistów, pomimo coraz lepszych warunków pracy. Pacjentów przybywa, a pielęgniarek do opieki ciągle jest za mało. Do dobrego terapeuty czeka się miesiącami, a techników do pracy w laboratorium sprowadza się z zagranicy.

 

2. Branża edukacyjna - nauczyciel

Musisz wiedzieć, że rozwój technologii może zmienić system edukacji. E-learningi i kursy online już dzisiaj są bardzo popularne. Komputery mogą nauczyć nas matematyki, fizyki i historii. Jednak istnieją elementy edukacji, których komputery nie są w stanie zastąpić. Są to:

  • tworzenie treści kursów internetowych;
  • subiektywne przekazywanie wiedzy dotyczącej świata, muzyki, sztuki i literatury.

Pokrewne zawody: nauczyciel w przedszkolu, twórca programów nauczania, wykładowca na uczelni.
Są to zawody, w których nie musisz ograniczać się do jednego miejsca pracy. Jeżeli posiadasz odpowiednie kompetencje, możesz rozwijać własną markę m.in. udzielając korepetycji.

 

3. Branża prawnicza – prawnik

Nawet jeżeli nie interesujesz się wymiarem sprawiedliwości, z pewnością masz świadomość, że komputery nigdy nie zastąpią działalności władz państwowych. Komputery na pewno nigdy nie poradzą sobie w zakresie:

  • tworzenia nowego prawa;
  • podejmowania decyzji sądowych.

Pokrewne zawody: polityk, ochroniarz, policjant, strażak.
Są to zawody, na które zawsze będzie zapotrzebowanie, ponieważ państwo nie jest w stanie bez nich funkcjonować sprawnie i bezpiecznie.

 

4. Branża sportowa - profesjonalny sportowiec

Ludzie kochają uprawiać sport i oglądać dobre rozgrywki. Czy umiesz sobie wyobrazić drużyny piłkarskie składające się z robotów? Z pewnością mogłaby to być pewnego rodzaju ciekawostka, ale po pewnym czasie zabrakłoby nam tego, co naprawdę niesie za sobą sport – emocji. Sportowe rozgrywki pozwalają na:

  • możliwość utożsamiania się z zawodnikami;
  • obserwowanie pokonywania słabości i przekraczania granic.


Pokrewne zawody: e-sportowiec
Alternatywą dla zawodu sportowca może okazać się e-sportowiec (gracz konkurujący z innymi na polu gier komputerowych). Nadal będziemy mogli utożsamiać się z zawodnikami, obserwować ich rywalizację, ale tym razem w wirtualnym świecie.

 

5. Branża IT - programista

Programista znajduje się we wszystkich zestawieniach "zawodów przyszłości". Co jest najważniejsze to pewność, że zawsze będzie na niego zapotrzebowanie. Komputeryzacji i automatyzacji ulega coraz więcej dziedzin życia, jednak maszyny nie zastąpią takich elementów jak:

  • programowanie maszyn/aplikacji;
  • kontakt z klientami (analiza wymagań). 

 

Powyższa lista zawodów przyszłości nie jest z pewnością zamknięta.  Wskazuje ona na to, jak ważne są te cechy pracowników, których nie mogą odtworzyć maszyny: m.in. zdolność do poruszania się w sferze emocji i reagowania na nieprzewidywalne zdarzenia oraz umiejętność tworzenia relacji międzyludzkich i zasad społecznych.

 

 

*Źródło: https://www.studia.net/w-drodze-do-kariery/7860-5-zawodow-ktore-nigdy-nie-wyjda-z-mody

 

                                                               

 

16.08.2018 Zadbaj, by twój telefon był przyjacielem, a nie szpiegiem cz.2.

UWAŻAJ, BO APLIKACJE SŁUŻĄCE ROZRYWCE MOGĄ USZCZUPLIĆ TWOJE KONTO.

Szczególną ostrożność warto zachować, korzystając z aplikacji służących rozrywce, jak np. gry i odtwarzacze filmów oraz muzyki. Nie zawsze, gdy gra jest darmowa, zdajemy sobie sprawę, że jej dodatkowe elementy, jak np. jej rozszerzenia, dodatkowe pojazdy w grach czy ich ulepszenia, lepsze uzbrojenie dla bohatera itp., są płatne.

 

Należy sprawdzić, czy sklep z aplikacjami, z którego korzysta telefon, nie jest połączony z kartą płatniczą lub kredytową. Jeśli tak, wówczas należy bacznie zwracać uwagę na to, co instalujemy. Jeśli nieopatrznie wybierzemy płatne aplikacje, system, który je instaluje, uprzedzając nas o płatności, obciąży naszą kartę odpowiednią kwotą. Taka sytuacja często ma miejsce przy instalacji gier, których spora część jest płatna. Ponadto część z nich ma dostęp do naszej karty płatniczej połączonej ze sklepem i może wówczas ją obciążyć należnością za korzystanie z płatnych dodatków do gry. Gdy zdecydujemy się na takie zakupy, należy zwracać uwagę na warunki zakupu, w których często oferowane są opcje automatycznego odnawiania płatności, gdy wykorzystamy określony limit lub upłynie określony czas, bowiem skutkować to może systematycznym pobieraniem płatności za daną usługę bez naszej wiedzy, i to mimo iż z niej nie korzystamy.

Powinniśmy mieć też świadomość, że aplikacje służące rozrywce zbierają dane o tym, w co gramy, jakiej muzyki słuchamy czy jakie filmy oglądamy. Na tej podstawie tworzony jest nasz profil osobowy, wykorzystywany do wyświetlania spersonalizowanych reklam, mających na celu wzbudzenie w nas konkretnej potrzeby, która w efekcie ma prowadzić do zamówienia płatnych usług bądź kupna kolejnych produktów. 

ZASTANÓW SIĘ, CZY INFORMACJAMI O SWOICH OSIĄGNIĘCIACH SPORTOWYCH CHCESZ SIĘ DZIELIĆ ZE WSZYSTKIMI.

Wakacje to okres wzmożonego użytkowania aplikacji sportowych. Te bardziej zaawansowane na podstawie sygnału GPS rejestrują nie tylko czas i przebytą trasę, ale są zintegrowane z zegarkami sportowymi, które mierzą tętno, wysokość, na jakiej się znajdujemy, oraz gdzie i w jakim czasie odbywał się nasz trening. Zostały one zaprojektowane z myślą o sportowcach i mierzeniu parametrów ich treningu, osiągnięć i tego, jak ich organizm reaguje podczas wysiłku. Ponieważ stały się powszechnie dostępne, również nam pomagają w analizie naszych sportowych wyczynów i ustaleniu programów pod cele sportowe, które chcemy osiągnąć.

Jeżeli nie zmienimy ustawień domyślnych tego typu aplikacji, w wielu przypadkach inni użytkownicy mogą na bieżąco śledzić nasze poczynania i ich wyniki. Taka funkcjonalność bywa niekiedy niebezpieczna, bo zdradza, gdzie w danym momencie jesteśmy.

Warto więc zastanowić się, jak bardzo chcemy pozbawiać się swojej prywatności. Czy po zakończonym treningu czy spływie kajakowym, chcemy w mediach społecznościowych dzielić się informacjami o tym, gdzie i kiedy trenowaliśmy. O ile dla znajomych taka informacja jest tylko ciekawostką, o tyle dla osoby o nieprzyjaznych zamiarach, np. złodzieja – jeśli nasze posty są dostępne dla wszystkich odwiedzających – to cenna informacja np. o tym, że nie ma nas w domu.

Poza tym na podstawie tego typu informacji można ustalić, jak często bywamy na basenie bądź w klubie fitness, a także pośrednio ustalić dane na temat naszego stanu zdrowia – co np. dla firm ubezpieczeniowych może być bardzo cenną informacją.

Wprawdzie zgodnie z RODO, nasza prywatność powinna być domyślnie, automatycznie, chroniona w najwyższym stopniu, jednak w praktyce bywa różnie. Warto więc dokładnie zapoznać się z ustawieniami domyślnymi tego typu aplikacji, byśmy wbrew naszej woli nie udostępnili zbyt dużo informacji na swój temat. 

ŚWIADOMIE KORZYSTAJ ZE SMARTWATCHA, KTÓRY MOŻE WIEDZIEĆ WIĘCEJ NIŻ TELEFON.

Coraz popularniejsze stają się smartwatche, czyli zegarki, które nie tylko pokazują godzinę, datę lub mają stoper, lecz są niemal jak miniaturowy smartphone. Pozwalają robić zdjęcia, odbierać rozmowy telefoniczne i komunikują się przy tym z naszym telefonem. W połączeniu z nim mogą być z jednej strony atrakcyjnym gadżetem, ale i źródłem bogatej wiedzy o nas i naszej aktywności.

Podobnie jak zegarki sportowe, niektóre smartwatche mogą mierzyć nasze kroki, a także tętno i to cały czas, niezależnie od tego, czy ćwiczymy, czy pracujemy, czy odpoczywamy. W ten sposób mogą gromadzić informacje o tym, jak aktywni jesteśmy w ciągu dnia, kiedy śpimy itp.

ZAREZERWUJ CZAS, BY PRZEJRZEĆ JUŻ ZAINSTALOWANE APLIKACJE.

Biorąc pod uwagę, że w wakacje mamy nieco więcej czasu i nie jesteśmy tak zabiegani, jak w inne dni roku, warto przejrzeć także te aplikacje, które już zainstalowaliśmy lub są wgrane fabrycznie. Być może okaże się, że mają one dostęp do takich danych o nas, które wolimy chronić. Niekiedy może się okazać, że te dane są udostępniane wielu innym podmiotom, np. partnerom dostawcy usługi.

Poza tym często nie pamiętamy już informacji i ostrzeżeń związanych z aplikacjami, które instalowaliśmy kilka bądź kilkanaście miesięcy temu. Analiza ustawień może nam uświadomić, jak wiele danych o sobie zgodziliśmy się udostępniać, instalując aplikację.

Przegląd zainstalowanych aplikacji pod kątem ochrony naszej prywatności jest też o tyle istotny, że automatyczne aktualizacje wprowadzają nowe rozwiązania i  ustawienia, na które zazwyczaj nie zwracamy uwagi. Warto poświęcić czas, by być świadomym użytkownikiem tych rozwiązań. 

 

*Źródło: https://uodo.gov.pl/pl/p/ochrona-danych-osobowych-w-czasie-wakacji

                                                               

  

08.08.2018 Zadbaj, by twój telefon był przyjacielem, a nie szpiegiem cz.1.

RODO w aplikacjach mobilnych

Podczas wakacji częściej niż zazwyczaj korzystamy z różnego rodzaju aplikacji, które mogą być nam pomocne w podróży czy uprawianiu sportu. Jeśli jednak instalując je nie zachowamy należytej ostrożności, nasz telefon z przyjaciela łatwo może stać się szpiegiem. Warto więc zwracać uwagę, m.in. na to, jakie dane zbierają aplikacje i na co się godzimy przy ich ściąganiu – przestrzega dr Edyta Bielak-Jomaa, prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Telefon komórkowy czy smartwatch to narzędzia, które oferują nam wiele użytecznych funkcji. Służą nie tylko komunikacji, ale dzięki zainstalowanym na nich aplikacjom także rozrywce, ułatwiają załatwienie codziennych spraw, poruszanie się, wspomagają aktywność fizyczną. Te z pozoru niewinne gadżety niekiedy – czego nie zawsze jesteśmy świadomi – zbierają o nas bardzo dużo informacji, które nie zawsze są niezbędne dla świadczenia usługi, z której korzystamy. Tak być nie powinno, zwłaszcza teraz, gdy do przetwarzania danych osobowych zastosowanie mają przepisy RODO, czyli unijnego ogólnego rozporządzenia o ochronie danych. 

 SPRAWDZAJ, CZY I JAK JEST DOPEŁNIANY OBOWIĄZEK INFORMACYJNY.

Zawsze gdy instalujemy aplikacje, do działania których niezbędne jest przetwarzanie danych osobowych, podmiot, który jest ich administratorem, powinien spełnić wobec nas obowiązek informacyjny. RODO zobowiązuje go, by dokonywał tego w sposób przejrzysty i zrozumiały, jasnym i prostym językiem. To bardzo ważne zwłaszcza wówczas, gdy podstawą zbierania i wykorzystywania danych jest nasza zgoda. Żeby uznać ją za prawidłową, musi być wyrażona dobrowolnie, a my musimy mieć świadomość, na co dokładnie się godzimy.

Przy ściąganiu aplikacji warto zwrócić uwagę, jak ich twórcy i dostawcy wywiązują się z tego obowiązku, jak formułują klauzule zgód i polityki prywatności.

Jest to tym bardziej istotne, że często instalacja aplikacji jest równoznaczna z akceptacją polityki prywatności, do treści której prowadzi osobny link. Nie każdy w niego klika, a gdy ktoś już to zrobi, to widząc dużo tekstu na ekranie małego telefonu, po prostu go nie czyta. To błąd. Można bowiem nieopatrznie wyrazić zgodę na coś, na co nie chcemy się godzić. 

ZWRACAJ UWAGĘ, DO JAKICH DANYCH I FUNKCJI TELEFONU CHCE MIEĆ DOSTĘP APLIKACJA.

Zanim zainstalujemy w swoim telefonie jakąkolwiek nową aplikację, warto dokładnie przeanalizować, do jakich danych i funkcji naszego urządzenia chcą mieć one dostęp. Przykładowo niektóre aplikacje domagają się dostępu do: informacji o naszej lokalizacji, zdjęć czy kontaktów. Warto zastanowić się, jaki jest cel takiego działania i wybierać te aplikacje, które najmniej ingerują w naszą prywatność.

Czasami dostęp do pewnych danych może być niezbędny do tego, by aplikacja spełniała swoją rolę. O ile to zrozumiałe, że np. mapy chcą mieć dostęp do naszej lokalizacji, o tyle dane te są zbędne w przypadku korzystania z gry czy aplikacji biurowej.

RODO duży nacisk kładzie na to, by administratorzy danych nie przetwarzali więcej danych niż jest to niezbędne dla osiągnięcia konkretnego celu. Aplikacja, z której korzystasz, nie powinna pozyskiwać więcej danych, niż te, które są niezbędne do jej prawidłowego działania. 

PAMIĘTAJ, ŻE TYLKO ŚWIADOMA ZGODA JEST WAŻNA I POWINIENEŚ MÓC JĄ WYCOFAĆ W KAŻDEJ CHWILI.

Za korzystanie z wielu „darmowych” aplikacji „płacimy” naszymi danymi, godząc się na ich wykorzystanie do różnych celów, najczęściej marketingowych. Na tej podstawie trafiają one niekiedy do wielu różnych podmiotów. Z tego też powodu na ekranie naszych urządzeń wyświetlają się nam spersonalizowane reklamy.

Co istotne, jeśli usługi społeczeństwa informacyjnego są oferowane bezpośrednio dziecku (gry, aplikacje edukacyjne), to do czasu osiągnięcia przez nie 16 lat, zgodę na przetwarzanie ich danych musi wyrazić lub zaakceptować rodzic albo inna osoba sprawująca władzę rodzicielską lub opiekę nad dzieckiem. Warto podkreślić, że RODO duży nacisk kładzie na ochronę dzieci, które nie zawsze mają świadomość swoich praw i zagrożeń związanych z prywatnością. 

Czy wiesz, że aplikacja rozrywkowa może uszczuplić Twoje konto? Już za tydzień zapraszamy na kontynuację tematu zagrożeń wynikających z instalacji niektórych aplikacji.

*Źródło: https://uodo.gov.pl/pl/p/ochrona-danych-osobowych-w-czasie-wakacji

 

                                                              

 

 

01.08.2018 Rutyna w pracy

 

 Rutyna w pracy - czy możemy ją pokonać?

Kiedy wykonujemy pewne czynności każdego dnia przez dłuższy czas, stają się one nawykiem, tym samym nie wysilamy się przy nich, nie musimy się skupiać i wypracowujemy rutynę. Może mieć ona zarówno dobre, jak i złe strony. Będzie nią bowiem i codzienna wczesna pobudka i zjedzenie czegoś niezdrowego przed snem. Skoro sprzyja jej codzienne wykonywanie tych samych zadań, oczywistym jest, że pojawia się również rutyna w pracy. Jak może na nas wpływać? Dlaczego tak często okazuje się nieprzyjacielem? W jaki sposób ją pokonać?

 Czym jest rutyna w pracy?

Rutyna w pracy to zespół powtarzanych codziennie czynności. Każdego dnia wykonujemy je niemalże automatycznie, zupełnie nie przykładając się do tego, co robimy. Przychodzimy do biura, robimy sobie kawę, przegryzamy coś na szybko, przy okazji rozmawiając ze współpracownikami, odpisujemy na maile, wykonujemy powtarzalne zadania i wychodzimy do domu. Rutyna w pracy nie zawsze musi być zła, jednak często sprawia, że przestajemy się starać, nie chce nam się pracować ponad normę, stawiamy na lenistwo, nie rozwijamy się.

Pojawienie się rutyny w pracy może wyglądać niewinnie. Zwyczajnie robimy to, co do nas należy. Nie wychodzimy poza ramy, nie szukamy innych rozwiązań, nie myślimy kreatywnie. Wykonujemy swoje obowiązki coraz bardziej automatycznie, co jednocześnie zmniejsza naszą czujność i może powodować pojawienie się błędów. Przychodzimy do pracy, wykonujemy swoje zadania i wychodzimy. Nic ponadto. Nie czujemy potrzeby rozwoju, wydaje nam się, że to, co potrafimy w zupełności nam wystarczy. Nie do końca skupiamy się na naszych umiejętnościach, nie mamy pojęcia, co się dzieje w branży, nie wiemy, czy nadążamy za nią, czy nie wypadliśmy z obiegu. Nie śledzimy aktualności, nie sprawdzamy ofert, tracimy zainteresowanie.

Jeśli poddamy się rutynie, będzie tylko gorzej. Jeśli coś będzie wykraczało poza nasze obowiązki, nawet nie będziemy starali się tego wykonać. Pomoc kolegom również nie będzie przez nas mile widziana, dodatkowe zadania przestaną wchodzić w grę. W takim momencie zazwyczaj tylko przełożony może nas zmotywować do tego, by zrobić cokolwiek ponad normę.

I tak dochodzimy do momentu, w którym rutyna w pracy staje się największym wrogiem naszej produktywności i kariery. Przychodzimy do pracy, wykonujemy swoje obowiązki automatycznie, tak aby zrobić to jak najszybciej, więcej czasu spędzamy na kawie niż na swoich zadaniach. I choć staramy się robić wszystko, żeby się nie przepracować, ciągle narzekamy na ilość pracy, jaką mamy do wykonania.

Jak widać, rutyna w pracy może sprawić, że staniemy się kiepskim pracownikiem, daleko nam będzie do profesjonalisty. Jednak niektóre osoby o wiele lepiej i pewniej czują się, kiedy wszystko jest uporządkowane. Fakt, że dokładnie wiedzą, co je czeka, daje im poczucie bezpieczeństwa. Dzięki temu są zmotywowane do pracy i wykonują ją jak najlepiej. Warto więc podkreślić, że choć w wielu przypadkach rutyna w pracy jest nieprzyjacielem, dla niektórych może być pomocna. Wiele zależy od typu osobowości i potrzeb danej osoby. Pamiętajmy jednak, że zmiany są potrzebne, ponieważ kiedy rutyna zagości u nas na dobre, stracimy czujność i rozleniwimy się - a stąd już prosta droga do błędów.

Zazwyczaj nie przeszkadza nam rutyna, bo boimy się zmian. Po co kombinować, skoro znamy sprawdzone rozwiązania? Warto jednak oswoić się ze zmianami i sprawić, by stały się one naszą codziennością. Wystarczy wprowadzić kilka zmian do swojej pracy, by odejść od rutyny, a jednocześnie nie stracić poczucia bezpieczeństwa.

 Stale śledź branżę.

Postaraj się każdego dnia przeczytać artykuł dotyczący aktualności z twojej branży. Przeglądaj ogłoszenia o pracę, nawet jeśli jej w tej chwili nie szukasz - dzięki temu bowiem zorientujesz się, czego aktualnie wymagają pracodawcy od pracownika na twoim stanowisku i dowiesz się, w jakich obszarach powinieneś się rozwijać.

 Nie idź na skróty.

Kiedy pojawia się problem, uciekasz od niego, rezygnujesz, poddajesz się? Niesłusznie. Pamiętaj, że każda przeszkoda na twojej drodze może być okazją  do wprowadzenia nowego pomysłu,  prowadzić do rozwiązania, które może zmienić tryb twojej pracy. Nie bój się problemów, nie idź na skróty, staraj się je rozwiązywać i poszerzaj horyzonty.

 Dziel się pomysłami.

Coś wpadło ci do głowy, ale wykracza poza twoje obowiązki? To świetnie! Podziel się swoim pomysłem z przełożonym, na pewno doceni twoje zaangażowanie.

 Zawsze można lepiej.

Jeśli wydaje ci się, że znalazłeś najlepsze rozwiązanie, najpewniej jesteś w błędzie. Zawsze można zrobić coś jeszcze lepiej. Takie myślenie może pobudzić twoją kreatywność!

Rutyna w pracy może stać się największym wrogiem. Warto więc nie bać się zmian i kreatywności, na pewno zaprocentuje to w przyszłości, a my będziemy mogli piąć się po kolejnych szczeblach kariery i stale rozwijać.

  

*Żródło: https://poradnikpracownika.pl/-rutyna-w-pracy-czy-mozemy-ja-pokonac

                                                                                                          

 

19.07.2018 Zainteresowania a wpływ na pracę

Trudno znaleźć kogoś, kto nie ma żadnego hobby. Często zdarza się, że poświęcamy mu bardzo dużo czasu i uważamy za ważną część rozwoju. Posiadanie hobby ma na nas bardzo dobry wpływ, nie tylko poszerza horyzonty, lecz także często poprawia pamięć, uczy kreatywności itp. Czy zainteresowania mają wpływ na pracę? Nie da się ukryć, że tak jest!

Co dają nam zainteresowania?

Zainteresowania pełnią ważną rolę w naszym życiu. Są to takie zajęcia, którym poświęcamy się w pełni z wielką przyjemnością, sprawiają nam one radość, chcemy mieć na nie jak najwięcej czasu. Jesteśmy wtedy szczęśliwsi, bardziej kreatywni, zrelaksowani, nie jesteśmy tak bardzo narażeni na stres.

Już z tego możemy wywnioskować, że posiadanie zainteresowań może mieć duży wpływ na naszą pracę.

Pracownik poświęcający czas po pracy na swoje hobby umie się zrelaksować, naładować baterie i wykazuje się większą kreatywnością. Jak poszczególne hobby mogą wpływać aktywność zawodową?

 

Wielu ludzi pytanych o swoje zainteresowania odpowiada: lubię czytać książki! To hobby naprawdę może pomóc w pracy. Ludzie sukcesu często podkreślają ważną rolę książek w drodze na szczyt. Przede wszystkim czytanie poszerza nasze horyzonty, pozwala inaczej patrzeć na świat, pobudza wyobraźnię. Ponadto wzbogaca język i stale pomaga ćwiczyć pamięć. Dzięki książkom zyskujemy wiele przydatnych wiadomości, które mogą pomóc nam nie tylko w życiu prywatnym, lecz także zawodowym.

W wolnych chwilach często biegamy, tańczymy, chodzimy na jogę lub siłownię. Każda taka aktywność może mieć pozytywny wpływ na nasze życie zawodowe. Bieganie i inne sporty, w których podnosimy sobie poprzeczkę, mogą sprawić, że będziemy wytrwalsi w drodze do obranego celu. Zajęcia, które wymagają użycia siły, pozwolą nam na rozładowanie emocji. Joga uczy spokoju, metod relaksacyjnych, co pomoże nam w trudnych chwilach.

Dzięki aktywności fizycznej czujemy się lepiej, jesteśmy zdrowsi, tym samym mamy więcej energii do pracy. Czerpiemy więcej radości z życia, a zatem i z pracy. Poza tym pracownicy biurowi, którzy są aktywni fizycznie, są mniej narażeni na bóle kręgosłupa i inne dolegliwości związane z wielogodzinnym siedzeniem.

Wielu z nas kocha podróżować. Dzięki temu poznajemy nowe kultury i otwieramy się na nie. Poznajemy inne spojrzenia na świat, co pomaga nam na przykład zupełnie inaczej poradzić sobie z trapiącym nas problemem. Podróże kształcą, nie można więc przecenić ich pomocnej roli w wykonywaniu zawodowych obowiązków.

To, że spędzamy wiele godzin na kolorowaniu czy wyklejaniu, nie tylko nauczy nas cierpliwości i sprawi, że będziemy bardziej zrelaksowani. Pobudzamy także swoją kreatywność, a o tym jak ważna jest ona w pracy, z pewnością nie trzeba nikogo przekonywać. Każde kreatywne hobby sprawia, że często mamy nowe pomysły, inspirowanie się nie sprawia nam trudności.

Im więcej czasu poświęcamy na nasze hobby, tym większymi ekspertami w danej dziedzinie jesteśmy. Czy zainteresowania mają wpływ na pracę? Tak, mają ogromny, do tego stopnia, że mogą stać się naszą pracą! Wielu z nas marzy o tym, by móc pracować, wykonując swoje hobby. Jeśli coś naprawdę sprawia nam dużą radość, warto starać się stać się w tym jak najlepszym i kiedy będzie to możliwe - przemienić to w biznes.

Oczywiście ma to pewne gorsze strony - jeśli hobby stanie się pracą i będziemy mieć świadomość, że uprawiając je, musimy zarobić, możemy przestać się nim tak fascynować i stracić tę beztroską radość z wykonywania ulubionych czynności. Nie zawsze jednak tak jest, a połączenie pracy i zainteresowań może się okazać najlepszym, co nas może spotkać na zawodowej ścieżce.

 

* Żródło: https://poradnikpracownika.pl/-czy-zainteresowania-maja-wplyw-na-prace 

 

                                                                

12.07.2018 "Wędrujące" pokolenie - Zetki ruszają do pracy

Już nie Millenialsi czy pokolenie Y - w 2018 roku rynek pracy będzie coraz bardziej zapełniony przez pracowników urodzonych nie wcześniej niż w 1995 roku, czyli pokolenie Z. Jacy są 22-letni pracownicy?

Pokolenie Z to ludzie maksymalnie 22-letni, a czasy w jakich przyszli na świat definiują ich charakter i aspiracje.

Ostatnie 20 lat to okres bardzo intensywnego rozwoju technologii. Ci młodzi ludzie nie poznawali jej w miarę nauki, tak jak my, czyli ich rodzice – oni się w tym zdigitalizowanym świecie już urodzili, a jego rozwój biegł równolegle z ich dorastaniem. Tak, jak dla starszych zupełnie zwyczajne jest posiadanie telewizora, a jego obsługa nie sprawia nikomu trudności, tak dla 20-latków zupełnie naturalne jest korzystanie ze smartfona i tabletu.

 Młodzi wiedzę o tych sprzętach przyswajają z wielką łatwością – dziś nikogo nie dziwi, że ośmiolatek nie opanował jeszcze dobrze tabliczki mnożenia, ale za to doskonale daje sobie radę z obsługą komputera i, co więcej, ta nauka przychodzi mu zupełnie naturalnie – żartuje Robert Strzelecki, wiceprezes TenderHut. – To przywiązanie do technologii determinuje ich życiowe wybory, np. te dotyczące pracy i to właśnie stanowi dla przedsiębiorców wyzwanie.

 


Kolejną, mocno zauważalną cechą wśród pokolenia Z jest brak przywiązania do miejsca. – Urodzeni po 1995 roku to osoby, które wyjeżdżały za granicę już od dziecka, więc świat pojmują nie jako tajemnicze miejsce, do którego trudno się dostać, ale jako otwartą przestrzeń, która niesie ze sobą wiele możliwości. Brak przywiązania rozumiem tutaj zarówno w skali makro, jak i mikro, bo nie chodzi tylko o wyjazdy zagraniczne, ale także o zmiany mieszkań w zależności od potrzeb, zmianę pracy czy choćby... biurka w pracy – zauważa Strzelecki.

Wędrowanie w skali mikro może dotyczyć miejsca pracy nawet w obrębie jednej firmy.

– Nie jest żadną nowością przemieszczanie się pracowników między oddziałami firmy, ale nowością z pewnością jest wędrowanie między biurkami. Model pracy zmienił się w ostatnich latach w sposób bardzo znaczący: teraz to nie miejsce determinuje realizowany projekt, a odwrotnie. Zależnie od tego, co mamy robić wybieramy miejsce pracy. I tak do zadań grupowych wybiera się przestronną salę konferencyjną, a do zrealizowania czegoś w skupieniu, zaciszny gabinet. Zespół projektowy na czas realizacji wspólnego projektu pracuje w jednym pokoju, a po jego skończeniu wszyscy rozsiadają się w innych lokalizacjach, przy innych biurkach, przy innych projektach, z innymi ludźmi – tłumaczy Robert Strzelecki. Trend, o którym mówi ekspert nosi nazwę desk sharingu i z roku na rok zyskuje coraz większą popularność w firmach. Odpowiada to bowiem stylowi pracy, w jakim najlepiej czują się młodzi ludzie: ciągle nowe wyzwania, zmienność sytuacji i zwiększona integracja pracownicza, bo zmieniając miejsce pracy, mamy szansę na zapoznanie się z większą ilością osób z firmy. To także sposób na oszczędność przestrzeni, bowiem wewnętrzne badania firm pokazują, że w firmie prawie nigdy nie ma 100% pracowników, a codziennie używane jest średnio ok. 40% biurek, ponieważ reszta pracowników z różnych powodów pozostaje poza firmą.

 

*Źródło https://praca.money.pl/wiadomosci/artykul/pokolenie-z-praca,170,0,2397098.html

                                                                                                          

 

05.07.2018 Powrót na rynek pracy

 Tydzień temu pisaliśmy o problemie ze znalezieniem pracy dotykającym osoby po 50 roku życia. Chociaż mamy nadzieję, że sytuacja na ryku pracy będzie się poprawiać, dzisiaj chcemy Wam opowiedzieć, co się dzieje z człowiekiem, kiedy za długo znajduje się bez pracy.

Jeśli pozostajemy przez długi czas na bezrobociu, może mieć to skutki zarówno na gruncie zawodowym, jak i prywatnym. Im dłużej znajdujemy się w tym stanie, tym trudniej jest nam powrócić na rynek pracy. Może się to odbić również na naszym życiu prywatnym, kontaktach z innymi, a przede wszystkim na naszej psychice.

Nie da się ukryć, że w dzisiejszych czasach to, jaki zawód wykonujemy, co robimy, czy rozwijamy się w jakiejś dziedzinie życia, często wpływa na to, jak widzą nas inni.

Im dłużej pozostajemy bezrobotni, tym mniejsze są nasze oczekiwania względem pracy - szukamy już czegokolwiek, byleby tylko wrócić na rynek - tracimy motywację, jesteśmy coraz bardziej niechętni do tego, by wykonywać jakieś zajęcie, zatrzymujemy się w miejscu. Często wiąże się to również z tym, że ciągle brakuje nam pieniędzy, nie stać nas na opłacenie podstawowych potrzeb, nie mówiąc już o czymś, co po prostu miałoby nam sprawić przyjemność.

Taka sytuacja sprawia, że często odsuwamy się od bliskich, szczególnie tych, których kariera się rozwija. Mamy wrażenie - często błędne - że będziemy oceniani przez pryzmat naszego bezrobocia, że nikt nas nie zrozumie, a my będziemy uważani za życiowych nieudaczników. Często też po prostu nie chcemy słuchać, jak innym się udaje.

Długotrwały brak zatrudnienia może sprawić, że dotknięta tym problemem osoba przestanie wierzyć w swoje możliwości, będzie wyolbrzymiać każdą porażkę i wyrzucać sobie nawet najmniejsze niepowodzenie.

Należy pamiętać, że nawet jeśli długo jesteśmy bezrobotni, nie znaczy to, że zawsze już tak będzie, a my nigdy nie wrócimy do pracy. Warto walczyć o siebie, jeśli brak pracy nie jest naszym świadomym wyborem.

Jeśli sami decydujemy się na pozostanie w domu, nierzadko łatwiej jest nam przetrwać czas, w którym nie pracujemy. Wiemy, że spełniamy się w inny sposób, nasze bezrobocie nie determinuje tego, jak się postrzegamy.

Osoby świadomie pozostające w domu często również rozwijają się w innych kierunkach, które w przyszłości mogą pomóc w powrocie na rynek pracy. Jeżeli jednak chcemy pracować, a naszym problemem jest brak miejsca pracy, może być zupełnie inaczej. Bez wsparcia bliskich i wiary we własne możliwości droga do powrotu na rynek może być niełatwa.

To, jak postrzegamy nasze bezrobocie, często zależy od naszych bliskich, od ludzi, którymi się otaczamy. Jeśli rozumieją nas lub chociaż starają się zrozumieć, mamy w nich wsparcie, wówczas jest nam z pewnością dużo łatwiej, nasza psychika tak bardzo nie cierpi, bo wiemy - a inni to potwierdzają - że z pracą czy bez niej jesteśmy tak samo wartościowi. Jeśli więc wiemy, że ktoś z naszego otoczenia zbyt długo jest bezrobotny, traci wiarę w siebie, powinniśmy postarać się pomóc takiej osobie, porozmawiać z nią i upewnić się, że sobie poradzi.

 

Dobrym sposobem na powrót na rynek pracy może być odbycie ciekawych praktyk, rozpoczęcie wolontariatu czy stażu. Tego rodzaju aktywności, które są słabiej opłacane, a często także darmowe, pozwalają nam przede wszystkim nabyć nowe umiejętności, ale także wbić się w pewien rytm, niejako nauczyć się znowu pracować, odzyskać sens w wykonywaniu pracy. Może to być bardzo motywujące i pomóc w powrocie na rynek.

Możemy również spróbować podjąć pracę tymczasową za pośrednictwem agencji – do czego serdecznie zachęcamy. Często pozwala ona nam wrócić na rynek, zapełnić luki, kiedy nie możemy znaleźć stałej pracy, a dodatkowo zyskujemy oczywiście źródło dochodu, doświadczenie, kontaktujemy się z innymi ludźmi i uczymy się nowych umiejętności.

 

*Źródło: https://poradnikpracownika.pl/-histereza-na-czym-wlasciwie-polega

                                                              

 

 

 29.06.2018 Czy znalezienie pracy po 50 roku życia jest możliwe?

 Jak to możliwe, że dobra główna księgowa, mechanik samochodowy lub przedsiębiorca, który zarządzał firmą zatrudniającą 20 osób, nie mogą znaleźć pracy? Ludzie z reguły oceniają takie osoby bardzo surowo. Jednak często nie są one bezrobotne z powodu swojego zaniedbania lecz z przyczyn losowych. A powrót na rynek pracy utrudniają im różne mity i stereotypy, powielane niestety przez przedsiębiorców, menadżerów i rekruterów. Przez negatywną postawę otoczenia i dyskryminację ludzie ci ulegają wykluczeniu społecznemu. Dość często za tym procesem idzie utrata znajomych, problemy rodzinne, często także problemy zdrowotne – najczęściej depresja.

Zwykle trudno określić własne sukcesy i mocne strony, dlatego też przy tym zadaniu warto pracować z drugą osobą, np. doradcą zawodowym. 

 Analiza własnych osiągnięć jest również istotna przy redagowaniu CV, które jest najważniejszym dokumentem marketingowym. Warto zatem poświęcić trochę czasu, by przygotować je możliwie jak najlepiej, wypunktować mocne strony. Osoba w dojrzałym wieku nie powinna wykazywać wszystkich prac w swojej karierze zawodowej – tych z czasu, kiedy stawiała pierwsze kroki na rynku pracy. Pamiętajmy, że pracodawcę interesuje ostatnie kilkanaście lat i te kompetencje, które są zgodne z profilem stanowiska, na które aplikujemy. Takie postępowanie nie tylko odmłodzi CV, ale także może dać szansę na dostanie się na rozmowę kwalifikacyjną i pomoże uniknąć potencjalnej dyskryminacji ze względu na wiek i brak kompetencji już na etapie czytania naszych dokumentów przez rekrutera.

 Kolejnym działaniem wartym uwagi jest utworzenie profilu na portalach społecznościowych, jak goldenline.pl, czy LinkedIN.com. Większość rekruterów wykorzystuje te właśnie kanały do pozyskania kandydatów, a procesy rekrutacyjne często przesuwają się do profesjonalnych serwisów społecznościowych, które stają się pierwszym miejscem, gdzie poszukuje się pracowników od poziomu specjalistycznego do najwyższej kadry menedżerskiej.

Aby zwiększyć swoje szanse w poszukiwaniu pracy warto być aktywnym w sieci. Jeżeli mamy wiedzę, dzielmy się nią, bierzmy udział w dyskusjach branżowych, pokazujmy się. Im jesteśmy aktywniejsi, tym szybciej zostaniemy zauważeni przez rekruterów i będziemy ocenieni jako osoby dynamiczne, warte polecenia.

 Jeśli nie znamy języka obcego, np. angielskiego, warto rozpocząć jego naukę. Bycie aktywnym życiowo i trenowanie swojego umysłu jest bardzo ważne w każdym okresie życia, niezależnie od wieku, pozwalając zachować wewnętrzną młodość. Nauka nowego języka obcego, ale i podejmowanie innych nowych aktywności, nie tylko zwiększy szanse na rynku pracy, ale również stanie się ćwiczeniem pomagającym w czynnym korzystaniu z dnia codziennego. Nie bójmy się uczyć rzeczy dotychczas nieznanych i sięgać po nowe kompetencje. Jeśli nie umiemy obsługiwać programów komputerowych, poruszać się w Internecie, warto takie umiejętności zdobyć. Wiele organizacji pozarządowych oferuje pomoc w tej dziedzinie, szczególnie jeśli chodzi o wsparcie na rynku osób 50 plus. Dobra wiadomość jest też taka, że powoli zmienia się obraz 50 – latka na rynku pracy. Coraz więcej firm chce budować zespoły złożone z osób młodych, ale i doświadczonych. W wielu krajach, np. Niemczech pracownicy 50+ są traktowani jako osoby pożądane przez pracodawców, właśnie ze względu na doświadczenie, jakim dysponują.

Masz 50 lat i szukasz pracy? Z przyjemnością informujemy, że Work&Profit docenia doświadczenie i chętnie zatrudnia osoby dojrzałe – zapraszamy do kontaktu.

 

Źródło: http://serwisy.gazetaprawna.pl/praca-i-kariera/artykuly/831965,rynek-pracy-dla-50-co-moze-zrobic-senior-by-zwiekszyc-swoje-szanse-na-rynku-pracy.html

 

                                                                   

 

20.06.2018 Praca Tymczasowa w Unii Europejskiej.

 

 Część 1: FRANCJA

 

W 2017 roku we Francji odnotowano wyjątkowy wzrost zatrudnienia w pracy tymczasowej - o +8,5%. I tak jak co roku, francuskie „Obserwatorium pracy tymczasowej i rekrutacji” opublikowało swoje najnowsze oficjalne dane, potwierdzając szczególny rozwój tej branży.

 

Przedstawione liczby bezdyskusyjnie świadczą o tym, że praca tymczasowa w 2017 roku przebiegała bardzo dobrze. Przy średnim wzroście 8,5% w ciągu całego roku i stabilnych tendencjach kwartalnych, ubiegły rok był zdecydowanym sukcesem. Łącznie w agencjach pracy tymczasowej obsadzono równowartość 500 000 pełnych etatów (to około 750 000 osób). Kolejną dobrą wiadomością jest to, że wzrost ilości pracowników tymczasowych nie wyklucza żadnej branży - dotyczy zatrudnienia we wszystkich sektorach biznesowych:

    + 16,2% w transporcie i logistyce
    + 8,7% w przemyśle
    + 6,2% w dziedzinie usług
    + 5,6% w handlu
    + 5,4% w budownictwie



Z pracy tymczasowej korzystali pracownicy różnego stopnia - od niewykwalifikowanych po kierowników. 

                                                                 

 

06.06.2018 Urlop w domu

Piękna pogoda za oknem sprawia, że coraz trudniej nam skupić się na pracy. Myślimy tylko o nadchodzącym urlopie. Każdy z nas, bez względu na to jak bardzo lubi swoją pracę, potrzebuje odpoczynku.

Najczęściej urlop kojarzy się z wyjazdami–nad morze, w góry, a może na Wyspy Kanaryjskie? Co jednak zrobić, jeśli finanse lub ważne sprawy zatrzymują nas w miejscu zamieszkania i nie pozwalają na dalekie wycieczki? Czy można spędzić urlop w domu i odpocząć?

Kiedy decydujemy się na urlop w domu, często uważamy, że powinniśmy wykonać wszystkie prace domowe, na jakie na co dzień nie mamy czasu – gruntowne porządki, mycie okien, a nawet remont. W takim przypadku nie można mówić o wypoczynku, gdyż na koniec dnia marzymy tylko o pójściu spać.

Często podczas urlopu umawiamy się na spotkania, na które wcześniej nie było czasu - zaległe wizyty u lekarza, w urzędach itp. Pamiętajmy jednak, by tego rodzaju zajęć nie było tyle, że zajmą całe dnie. Pośpiech sprawi, że będziemy przemęczeni i nie poczujemy, że nasz dzień różni się od tego, w którym pracujemy.

Odpuśćmy sobie sprzątanie i mycie okien, możemy to odłożyć i cieszyć się wolnym - w końcu jesteśmy na urlopie! Jednak co właściwie można wtedy robić? Jak spędzić urlop w domu?

Wyśpij się!

Większość z nas nie lubi marnować wolnego czasu, ale nic się nie stanie, kiedy jeden dzień w pełni poświęcimy na wypoczynek, szczególnie kiedy pogoda nie dopisuje. Śpijmy do woli, nie nastawiajmy budzików, pozwólmy sobie na błogie lenistwo. Kto nie marzy od czasu do czasu o spędzeniu dnia w piżamie, w łóżku, z dobrymi filmami lub książkami? Urlop w domu to doskonały czas, by to zrealizować!

Ciesz się porankami.

Kiedy pracujemy, zazwyczaj nie mamy czasu na miłe poranki. W pośpiechu jemy śniadanie, ubieramy się i wybiegamy z domu. Podczas urlopu możemy przygotować pyszne śniadanie, delektować się kawą, np. na balkonie. Można przejrzeć prasę, na co najczęściej nie mamy czasu lub po prostu porozmawiać z bliskimi. Takie rozpoczęcie dnia daje nam energię i poprawia nastrój.

Nadrabiaj zaległości.

Wielu z nas z bardzo chętnie ogląda filmy, seriale czy czyta książki. Kiedy spędzamy urlop w domu, możemy nadrobić zaległości. Bardzo często daje nam to wiele radości i relaksuje. Z pewnością urlop w domu to doskonały czas na taką rozrywkę.

Poznaj swoje miasto.

Choć wydaje nam się, że swoją miejscowość znamy wyjątkowo dobrze, zawsze znajdzie się jakiś obiekt, którego wcześniej nie widzieliśmy. W czasie urlopu warto stać się turystą we własnym mieście i poznawać jego zakątki. Zazwyczaj przemierzamy je w pośpiechu, nie dostrzegając piękna otoczenia. Można również pojeździć po okolicy, robić jednodniowe wycieczki. Być może znajdziemy swoje nowe ulubione miejsce? 

Spaceruj, bądź aktywny!

Na co dzień często brakuje nam czasu na aktywność fizyczną.Czas to zmienić podczas urlopu –warto zdecydować się na spacery, rolki, rower, a może siłownię na powietrzu? Ruch da nam wiele radości i dobrej energii.

Spędzaj czas z bliskimi.

Urlop w domu to również doskonały czas na nadrabianie zaległości towarzyskich - spotkania ze znajomymi, wyjścia na miasto, do restauracji. W ciągu tygodnia pracy nie jest łatwo znaleźć na to czas. Poza tym możemy w końcu pobyć dłużej z rodziną. Razem możemy robić naprawdę wiele, np. zwiedzać, odpoczywać, oglądać coś, grać w planszówki, pójść potańczyć –możliwości na pewno nam nie zabraknie!

 

Sposobów na ciekawe spędzenie urlopu w domu jest wiele i każdy na pewno znajdzie coś dla siebie. Wystarczy nie zapomnieć, że jesteśmy na urlopie,aby cieszyć się wolnym czasem!

 

Pozdrawiamy,

Zespół Work&Profit

  

                                                               

   

 

09.05.2018 Prawa pracownika - Umowa zlecenie a zwolnienie lekarskie

Umowa zlecenie, a zwolnienie lekarskie – czyli dalsza część cyklu dotyczącego praw pracowników, tym razem zatrudnionych w oparciu o umowę cywilnoprawną.

Dość często spotykamy się z pytaniem: czy osoba zatrudniona na podstawie umowy zlecenia jest objęta ubezpieczeniem chorobowym?

O ile przy umowie o pracę jest to oczywiste, w przypadku umowy zlecenia ciągle jest to sprawa niejasna.Pracownicy zatrudnieni na podstawie umowy zlecenia objęci są obowiązkowo ubezpieczeniem emerytalnym, rentowym, zdrowotnym, a ubezpieczeniem chorobowym dobrowolnie.

Oznacza to, że zleceniobiorca sam decyduje o tym, czy chce podlegać ubezpieczeniu chorobowemu, zgłasza swoją wolę zleceniodawcy, tak aby ten złożył odpowiedni wniosek do ZUS. Jeśli zdecyduje się na opłacanie tej składki, jest ona dodatkowo potrącana z wynagrodzenia. Składka na ubezpieczenie chorobowe wynosi 2,45% podstawy.

Ta zasada nie obowiązuje studentów i uczniów poniżej 26 roku życia, oni nie mogą dobrowolnie przystąpić do ubezpieczenia chorobowego.

Prawo do zasiłku chorobowego przy umowie zleceniu zatrudniony nabywa po upływie 90 dni nieprzerwanego okresu ubezpieczenia, zlecenia. Umowy nie muszą być od jednego zleceniodawcy, każda musi być jednak odpowiednio zgłoszona do ZUS i opłacona.

Do okresów ubezpieczenia chorobowego zalicza się okresy poprzedniego ubezpieczenia chorobowego, jeżeli przerwa między nimi nie przekroczyła 30 dni lub była spowodowana urlopem wychowawczym, urlopem bezpłatnym albo odbywaniem czynnej służby wojskowej przez żołnierza niezawodowego. Ponadto wyjątkowo prawo do zasiłku chorobowego od pierwszego dnia ubezpieczenia przysługuje:

  • absolwentom szkół lub szkół wyższych, którzy zostali objęci ubezpieczeniem chorobowym lub przystąpili do ubezpieczenia chorobowego w ciągu 90-ciu dni od ukończenia szkoły lub uzyskania dyplomu ukończenia studiów wyższych,
  • w sytuacji, gdy niezdolność do pracy spowodowana została wypadkiem w drodze do pracy lub z pracy,
  • ubezpieczonym obowiązkowo, którzy mają wcześniejszy, co najmniej 10-letni okres obowiązkowego ubezpieczenia chorobowego.

Przypominamy, że miesięczny zasiłek chorobowy wynosi 80% podstawy wymiaru zasiłku. Za okres pobytu w szpitalu wynosi zaś 70% podstawy wymiaru zasiłku.

Miesięczny zasiłek w wysokości 100% podstawy wymiaru zasiłku przysługuje, jeżeli niezdolność do pracy:

  • przypada w okresie ciąży,
  • powstała wskutek poddania się niezbędnym badaniom lekarskim przewidzianym dla kandydatów na dawców komórek, tkanek i narządów lub poddania się zabiegowi pobrania komórek, tkanek i narządów,
  • powstała wskutek wypadku w drodze do pracy lub z pracy.

Dobrowolne ubezpieczenie chorobowe zaczyna obowiązywać od dnia wskazanego we wniosku, a kończy się:

  • w dniu oznaczonym we wniosku,
  • w dniu ustania tytułu ubezpieczenia, tzn. z chwilą rozwiązania umowy zlecenia,
  • jeżeli składki są nieopłacone.

Mamy nadzieję, że udało nam się rozwiać Wasze wątpliwości, czy macie prawo skorzystać z zasiłku chorobowego. W razie dodatkowych pytań czekamy na Was na Facebooku! A już za tydzień kolejny artykuł dotyczący praw pracownika.

Zapraszamy!

*Źródło: http://kadry.infor.pl/zatrudnienie/zlecenie/696676,Umowa-zlecenie-a-zwolnienie-lekarskie.html

                                                               

 

03.05.2018 Prawa pracownika - Komornicy

 Otrzymujemy od Was coraz więcej zapytań o prawo do chorobowego, urlopu czy ubezpieczenia. Warto znać nie tylko swoje obowiązki, ale i prawa.

 Specjalnie dla Was rozpoczynamy cykl poradników dotyczących praw pracownika, pracującego zarównow oparciu o umowę o pracę jak i na umowę zlecenie.

 Zmiany w 2018r. kojarzą nam się głównie z podwyższoną płacą minimalną, wolnymi od handlu niedzielami i zaostrzonymi zasadami przechowywania danych osobowych.

 Niektóre kwestie dotyczą pracowników, pracodawców, osób bezrobotnych itd.

 Nasz cykl rozpoczynamy od kwestii spraw komorniczych, ponieważ otrzymaliśmy w związku z nią wiele pytań.

 

Twoje wynagrodzenie, a zajęcia komornicze.Czy wiesz jakie masz prawa?

 Większość zleceniobiorców posiadających zobowiązania finansowe nie zna swoich praw i godzi się na odbieranie im 100% lub 50% kwoty z comiesięcznego wynagrodzenia, co jest w wielu przypadkach błędem. Dlaczego?

 Zgodnie z artykułem 833, art. 833 § 1 KPC w zw. z art. 833 § 2Kodeksu Prawa Cywilnego

 również osoby zatrudnione w oparciu o umowę zlecenie mają swoje prawa w konfrontacji z komornikiem.

 Kwota wolna od zajęć komorniczych dotyczy również pracowników zatrudnionych na podstawie umowy cywilno-prawnej. Sprawdź, czy twoja sytuacja odpowiada wszystkim kryteriom: 

  1. Jest to jedyne źródło utrzymania (nigdzie indziej nie pracujesz).
  2. Otrzymujesz regularnie wynagrodzenie (1 w miesiącu).
  3. Twoje umowy są regularnie przedłużane (pracujesz już od dłuższego czasu z nami).

Jeśli powyższe warunki zostaną spełnione, osoba pracująca w oparciu o umowę zlecenie będzie chroniona w takim samym zakresie jak ta pracująca na umowę o pracę.

Kwota wolna od zajęcia komorniczego w wypadku umowy zlecenia wynosi 1560zł netto. Komornik nie ma prawa odebrać Twojego wynagrodzenia do tej kwoty, może jedynie wyegzekwować różnicę od Ciebie w postepowaniu komorniczym, kiedy zarobisz więcej.

Zdarza się, że komornicy pobierają 100% wynagrodzenia tłumacząc się, że umowa zlecenie może nie być jedynym źródłem utrzymania, w związku z tym pobierają je„z automatu”.

Jeżeli wiesz, że komornik będzie chciał wszcząć wobec Ciebie postępowanie, wyślij odwołanie lub przyjdź osobiście z nim do komornika, potwierdzając , że umowa zlecenie to Twoje jedyne źródło utrzymania. Radzimy, aby odwołanie poprzeć zaświadczeniem, które otrzymasz za pośrednictwem naszej strony. Wystarczy zalogować się na konto pracownika, wejść w zakładkę „wnioski i zaświadczenia” i wybrać zaświadczenie o dochodach oraz o zatrudnieniu.

Co robić w przypadku, jeśli komornik jest nieugięty i wymaga 50% kwoty pomimo spełnianych wyżej kryteriów?

W takim wypadku macie prawo wnieść skargę na komornika – oczywiście, jeżeli rozmowa i przedstawione dokumenty nie odniosły skutku.

„Skargę na czynność komornika składa się w sądzie rejonowym, przy którym działa komornik (art. 767 § 1 KPC). Jak wskazuje art. 767 § 3 KPC, skarga na czynność komornika powinna czynić zadość wymaganiom pisma procesowego oraz określać zaskarżoną czynność lub czynność, której zaniechano, jak również wniosek o zmianę, uchylenie lub dokonanie czynności wraz z uzasadnieniem.
Skarga powinna być złożona w sądzie w terminie 7 dni od dokonania przez komornika czynności, którą strona zaskarża." 

Jeżeli nasz artykuł nie rozwiał wszystkich Twoich wątpliwości,zajrzyj na stronę:

 http://prawo-porady.pl/artykuly,egzekucja-z-wierzytelnosci-z-umowy-zlecenia,143.html

Już za tydzień zapraszamy na kolejny artykuł z serii!

 

Pozdrawiamy!

                                                               

 

25.04.2018 Czy Warto chodzić na targi pracy?

Kto powinien szczególnie zainteresować się takimi wydarzeniami? Oczywiście absolwenci każdego rodzaju szkół oraz osoby pozostające bez pracy. Zachęcamy również osoby zastanawiające się nad zmianą dotychczasowego zatrudnienia.

Większość z Was zdaje sobie sprawę, jak istotną rolę w poszukiwaniu pracy odgrywa dobrze przygotowane CV. To Wasza wizytówka i przepustka do nowej pracy. Targi pracy to dobra okazja do rozmowy z doświadczonym rekruterem, który pomoże Wam wybrać i prawidłowo opisać elementy dotychczasowego doświadczenia tak, aby zainteresować potencjalnego pracodawcę. Rekruter pomoże również przeanalizować posiadane kompetencje oraz doradzi, w jakim kierunku należy się doskonalić.

Dla osób wchodzących dopiero na rynek pracy rozmowa rekrutacyjna jest ogromnym stresem. Na targach pracy można dowiedzieć się, jak wygląda takie spotkanie i poszczególne procesy rekrutacyjne. Dzisiaj często na taki proces składa się wiele etapów, np. testy, gry czy symulacje biznesowe, więc warto poznać je od podszewki. Niejednokrotnie organizowane są targi tematyczne, np. z branży IT, na których poszukiwani są pracownicy danej specjalizacji.

Targi pracy to przede wszystkim szansa na poznanie obecnych pracowników interesującej Was firmy. Można dowiedzieć się, jak wygląda praca, jakie są warunki, benefity i pakiet socjalny, a często na oficjalnych spotkaniach brakuje odwagi, aby pytać o finanse.

Zdecydowanie warto brać udział w targach pracy, do czego Was zachęcamy. Podczas tego typu imprez często organizowane są darmowe krótkie szkolenia i warsztaty. Firma Work&Profit również bierze udział w targach pracy w różnych miejscowościach. Zaglądajcie na naszą stronę i śledźcie wydarzenia.

 

Pozdrawiamy

Zespół Work&Profit

                                                                                                          

18.04.2018 Relaks w pracy

Relaks w pracy? Tak - bo zrelaksowany pracownik to bardziej efektywny pracownik. Już nie tylko Google, ale coraz więcej firm to rozumie i udostępnia sale relaksu, tzw. chill-out room’y. Wiele nowoczesnych biurowców posiada już specjalnie zaprojektowane strefy relaksu. Znajdują się w nich piłkarzyki, konsole gier, bilard, czasem strefa zieleni. Zachęca to zwłaszcza młode pokolenie do podjęcia pracy u danego pracodawcy.

 

Gry i zabawy nie tylko rozładowują stres, ale i zapobiegają wypaleniu zawodowemu i zwiększają efektywność w pracy. Planszówki dodatkowo integrują współpracowników i pozwalają im się lepiej poznać, co ułatwia pracę w grupie i budowanie zespołu.

Meble w takim pokoju relaksu również różnią się od typowego wyposażenia korporacyjnego, znajdują się tam kanapy, poduszki, duże pufy, fotele. Niektóre firmy umieszczają nawet fotele do masażu. Wszystko w pastelowych kolorach i z przyjemnego materiału, aby można było wypocząć. Na ścianach zawieszone są często fototapety z pejzażami np. las, łąka, jezioro. Dość dziwnym pomysłem wydają się klocki Lego, które kojarzą się z dziecięcą zabawą, ale np. w biurach architektonicznych są często spotykaną formą rozrywki, która pobudza do kreatywnego myślenia.

Nowym trendem, głównie na Zachodzie, są strefy ogródkowe, gdzie pracownik może pielęgnować rośliny, np. marchew. Grabienie liści czy przekopywanie ziemi to sprawdzony sposób na odpoczynek. Dodatkowym plusem jest kojący kontakt z roślinnością, która przejmuje nadmiar „naładowania” elektrycznego, na które narażony jest pracownik obsługujący komputer.

A jeśli nie pokój relaksu to, np. owocowy dzień jako bonus i zastrzyk witaminowy dla pracowników - pewnie widzieliście już oferty pracy.

Aranżacji jest wiele, wszystko zależy od kreatywności, możliwości finansowych, a przede wszystkim pomysłowości szefa.

Czy spotkaliście się już z jakąś formą relaksu w pracy? Czy uważacie, że to korzystne rozwiązanie? Na Facebooku czekamy na Wasze opinie.

 

pozdrawiamy,

Zespół Work&Profit

 

                                                                   

11.04.2018 Porządki wiosenne? - Porządkowanie dokumentów!

Wiosna to czas na porządki w domu, mycie okien, a czasem dobry moment na zmiany wystroju lub remont. Warto skorzystać z rozpierającej nas wiosennej energii i uporządkować również dokumenty. Często odkładamy je w pośpiechu, zwykle zapominając gdzie, a w szafce lub szufladzie, w której przechowujemy ważne dokumenty, panuje nieład, w którym nieraz pewnie zaginął ważny „papierek”, a my zostajemy z kłopotem…

Proponujemy podzielić dokumenty na kategorie i według nich umieszczać je w teczce lub segregatorze:

  • umowy,
  • akty notarialne, świadectwa pracy,
  • dokumentacja medyczna,
  • rachunki, paragony,
  • urzędy,
  • dzieci (świadectwa szkolne, dyplomy itp.)

Jeśli potrzebne są inne podkategorie, np. nazwy różnych firm, urzędów, można je zaznaczyć np. oddzielając od siebie kolorową kartką z zakładką, za którą łatwo chwycić i przerzucić całą grupę dokumentów.

Najlepiej ułożyć je chronologicznie, umieszczając w koszulkach (nie zniszczą się przy przeszukiwaniu), dokładane na bieżąco dalej pozostaną w takim porządku.

Z biegiem lat gromadzi się bardzo duża ilość różnych dokumentów i zaświadczeń, więc nasuwa się pytanie,jak długo właściwie należy je przechowywać?

Na zawsze:

  • świadectwa pracy,
  • umowy o pracę,
  • świadectwa ukończenia szkoły,
  • dyplomy ukończenia studiów,
  • akty urodzenia czy zawarcia małżeństwa (odpisy można otrzymać z urzędu, ale wiąże się to z opłatą),
  • polisy na życie,

10 lat:

  • opłaty ZUS (jeśli ktoś prowadzi własną działalność),
  • umowy OC auta,
  • umowy pożyczki i dowody jej spłaty,

3 lata:

  • polisy mieszkaniowe,
  • opłaty za podatek od nieruchomości,
  • opłaty za czynsz,

2 lata:

  • rachunki za prąd, gaz i telefon itp. – dzisiaj często opłat dokonujemy przez Internet, warto więc zanotować na rachunku datę wpłaty lub dołączyć wydruk potwierdzenia przelewu,

inne:

  • pokwitowania z bankomatu i karty płatniczej do zweryfikowania czy na rachunku wszystko się zgadza,
  • paragony lub faktury za sprzęt – do czasu zakończenia gwarancji,
  • zeznania podatkowe trzymamy 6 lat, a czasami może to być nawet 11 (w przypadku rozliczania straty przez 5 lat). Oczywiście dokumenty, które były wykorzystane przy zeznaniu, np. ulgi za Internet przechowujemy tak samo długo, jak zeznanie.

Warto raz w roku zrobić przegląd dokumentów i zniszczyć te, którą są niepotrzebne, aby nie zabierały miejsca.

Przypominamy, że czas płynie nieubłaganie i zbliża się termin rozliczenia PIT 37, pozostało tylko 19 dni. Nie warto czekać na ostatnią chwilę!

Jeśli ktoś z naszych Zleceniobiorców nie pobrał jeszcze swojego rozliczenia, nadal czeka ono na stornie https://pobierzpit.pl/logowanie.

 

                                                              

 

04.04.2018  Chatboty zamiast rekruterów - czy to możliwe?

Często piszemy o technologicznych nowinkach, które zmieniają i ułatwiają życie.

Dzisiaj podzielimy się z Wami informacją o rewolucyjnej zmianie, która dotyczy bezpośrednio naszej pracy.

Coraz popularniejsze stają się chatboty, stale spotykamy się z wirtualnymi doradcami i konsultantami na różnych stronach internetowych.

Na tym jednak rozwój sztucznej inteligencji się nie kończy. Chatboty znajdują zastosowanie w rekrutacji pracowników.

Wirtualni asystenci przeprowadzają wywiad z kandydatami. Często wykorzystuje się do tego popularne aplikacje, np. Messenger. Dodatkowo analizują profile zainteresowanych, wykorzystując do tego dane zaczerpnięte z różnych źródeł w sieci.

Chatboty mają nie tylko ułatwić pracę rekruterom i ująć im obowiązków, ale mają też być pomocne dla osób poszukujących pracy. Na podstawie wywiadu są w stanie znaleźć odpowiednią ofertę, dopasowując wymagania i kwalifikacje. Ponadto na bieżąco informują o statusie i postępie etapów rekrutacji.

Polski rynek pracy przeszedł już ogromną rewolucję, kiedyś chodziło się od firmy do firmy z CV w ręce, a dzisiaj znalezienie pracy poprzez Facebooka nikogo już nie dziwi.

Zastanawiamy się jednak, czy sztuczna inteligencja jest w stanie prawidłowo ocenić predyspozycje kandydata, otrzymując tylko kilka informacji?

A co Wy sądzicie na ten temat? Czy chatboty są w stanie dobrze dopasować ofertę pracy do człowieka? Czekamy na Wasze opinie.

 

Pozdrawiamy,

Zespół Work&Profit

                                                                

 

 

28.03.2018 Zwolnienia elektroniczne

Informatyzacja to dziś już codzienność, nawet nie wybór, ale konieczność.

Wszędzie spotykamy się z nowinkami technicznymi. Zamiast kasjerki mamy automatyczną kasę, nie piszemy listów tylko e-maile, zdjęcia zamiast w albumie oglądamy w telefonie.

Rozwój technologii informacyjnej nie omija także urzędów i placówek państwowych. Wiele spraw w ZUS możemy załatwić korzystając z platformy elektronicznej, ale Zakład nadal idzie z duchem czasu i wprowadza e-ZLA

E-ZLA?! Co to w ogóle jest?

Są to elektroniczne zwolnienia lekarskie.

Nie są one zupełną nowością, zostały wprowadzone już w 2016 roku.

Jednak do tej pory korzystanie z takiej formy było dobrowolne dla płatnika i lekarza, a większość z nich nadal korzysta z tradycyjnej papierowej wersji.  Dziś zwolnienia w formie elektronicznej stanowią zaledwie 4% wszystkich wystawionych zaświadczeń. Jednak  już od 1 lipca 2018 znika możliwość wystawienia zwolnienia w papierowej postaci, pacjent otrzyma tylko potwierdzenie umieszczenia L4 w systemie elektronicznym.

Dużą wadą papierowych druków jest czasochłonność ich wypełniania, często występują błędy, a pracownik jest zobowiązany dostarczyć je w terminie 7 dni do pracodawcy. W zależności od choroby nierzadko stanowi to problem, trudno jest biec ze złamaną nogą do kadr.

Ponadto termin ten sprawia, że zwolnienia krótkoterminowe, np. trzydniowe są niemożliwe do skontrolowania. 

W założeniu system elektronicznych zwolnień znacznie usprawni formalności, ale i ułatwi weryfikację nienależnych zwolnień. Po wpisaniu numeru PESEL system sam uzupełni dane pacjenta. Lekarzowi pozostanie do wpisania tylko powód i daty niezdolności do pracy. E-zwolnienie po zatwierdzeniu zostanie od razu zarejesrtowane w ZUS, który zawiadomi pracodawcę (zgodnie z przepisami taka informacja musi się pojawić na platformie PUE ZUS najpóźniej dzień po wystawieniu e-zwolnienia). Pacjent więc nie będzie musiał już się martwić, aby zdążyć przekazać dokument pracodawcy na czas.

Wprowadzenie e-ZLA ma też na celu troskę o dobro pacjenta. Na pewno nie jeden z nas, chociaż raz nie przekazał zwolnienia pracodawcy, przecież w pracy jesteśmy niezastąpieni ;). Często stawiamy pracę ponad swoje zdrowie. Od wejścia systemu w życie nie będziemy mieć możliwości aby z chorobowego nie skorzystać.

Pewnie zastawiacie się, co się stanie, jeśli system zawiedzie, nie będzie prądu lub połączenie z Internetem zostanie przerwane?  Na takie sytuacje ZUS się przygotował, bowiem w takim przypadku lekarz zobligowany będzie do wystawienia druku L4 w formie papierowej. Pacjent będzie jednak musiał dostarczyć zwolnienie pracodawcy.

Mamy nadzieję, że wszystkie placówki medyczne, jak również sami lekarze przygotują zaplecze techniczne na czas i elektronika nie zawiedzie.

 

A co Wy sądzicie na ten temat? Czy jest to zmiana na lepsze, czy jesteście raczej tradycjonalistami i wolicie zwolnienie otrzymać na papierze? Czekamy na Wasze opinie na FB.

 

                                                                  

 

 

 

21.03.2018 Rozwój osobisty

 Rozwój osobisty jest dla nas jedną z najważniejszych kwestii w życiu, część z nas sobie to uświadamia, niektórzy nie, ale uczymy się wszyscy. Każde nowe doświadczenie wzbogaca naszą wiedzę.

Wielu z nas chce się uczyć i doskonalić swoje umiejętności, niezależnie od zajmowanego stanowiska i wieku. Internet, który dziś, zwłaszcza dla młodych ludzi, jest jednym z głównych źródeł wiedzy,  również w tym przypadku okazuje się bardzo pomocny.  Za jego pośrednictwem możemy znaleźć darmowe sposoby na wsparcie rozwoju osobistego, wymianę informacji, poznanie osób ważnych dla danej dziedziny wiedzy.

Uporządkujemy trochę nasze informacje o tym źródle.

 Podcast to seria odcinków, w których wiedza z danej dziedziny jest przekazywana najczęściej w formie audio. Podcastów możemy słuchać na telefonie, więc w ten sposób warto wykorzystać np. czas w drodze do pracy.

 Webinaria– format szkoleniowy wykorzystujący transmisję audio – wideo „na żywo”. Ma takie same zalety jak tradycyjne szkolenia; prowadzący omawia kwestie merytoryczne, jak również zachęca uczestników do wypowiedzi i zadawania pytań. Niewątpliwym plusem szkoleń on-line jest fakt, że możemy brać w nich udział z każdego miejsca na świecie.

 Aplikacje – znajomość języka obcego niewątpliwie jest bardzo ważna, nie zawsze jednak mamy czas i pieniądze, aby uczestniczyć w kursach. Naprzeciw wychodzą nam twórcy aplikacji mobilnych, dzięki którym możemy doskonalić znajomość języków obcych korzystając z telefonu komórkowego czy laptopa. Uczyć możemy się o dowolnej porze i w dowolnym miejscu, w dodatku bezpłatnie.

 Blogi – to kopalnia darmowej wiedzy. Eksperci dzielą się doświadczeniami i wiedzą ze swojej dziedziny.

 Filmy na YouTube – platforma cieszy się ogromną popularnością, wiele osób zamieszcza tam filmy prezentując swoją pracę i wiedzę. Znajdziemy tam m.in. filmy, które pozwolą udoskonalić posiadane już umiejętności, ale również rozwiną hobby, np. nauczą jak rysować, gotować czy wykonywać ręcznie robione dekoracje.

 Fora i grupy na Facebooku – dołączając do takich grup poznamy osoby z takim samymi zainteresowaniami czy zajmujące się pracą w tej samej dziedzinie. Możemy w ten sposób poznać doświadczenia innych osób, zdobyć większą motywację do dalszych działań.

To tylko niektóre z darmowych sposobów wspierania rozwoju, jest ich zdecydowanie więcej i warto korzystać z tych możliwości. Na Facebooku czekamy na Wasze opinie o wymienionych formach samodoskonalenia, jak również informacje o źródłach, z jakich korzystacie, a może znacie jeszcze coś interesującego!

I co najważniejsze, na jakiej podstawie wybieracie te wartościowe, bo między nami mówiąc, Internet to źródło wiedzy, ale czasem i dezinformacji.

Pozdrawiamy

Zespół Work&Profit

 

                                                                 

 

14.03.2018 Tinderyzacja pracy milenialsów 

 Milenialsi są pokoleniem, które właśnie wchodzi na rynek pracy, ale praca wcale nie stanowi dla nich najważniejszego punktu w życiu. Cenią sobie swobodę w działaniu, podejmowaniu decyzji, elastyczność godzin i miejsca pracy. Możliwość pracy zdalnej daje im swobodę podczas wykonywania codziennych obowiązków, ponieważ dążą do uzyskania tzw. „work-life balance”.

 Technologie nie są im straszne, a wręcz są codziennością, dlatego mówimy o „tinderyzacji”, czyli zupełnie innym sposobie komunikowania się młodych pokoleń. Poznawanie nowych ludzi, randki, zakupy, przekazywanie lub pozyskiwanie informacji – wszystko za pomocą świata wirtualnego – niewiarygodne!

 Aplikacje komunikacyjne typu Tinder, Facebook, WhatsApp, Instagram itd. zawładnęły całym światem i stały się podstawowym źródłem komunikowania młodych ludzi. Pracodawcy stoją przed wielkim wyzwaniem – sprostać ich oczekiwaniom i złamać bariery między pokoleniami. Dlatego tinderyzacja pojawiła się także na rynku pracy, a przede wszystkim w procesie rekrutacji (mówimy wtedy o tzw. rekrutacji 2.0).

 Młodzi pracownicy nie mają już ochoty uczestniczyć w wieloetapowym procesie rekrutacji, który trwa kilka tygodni, a nawet miesięcy. Są świadomi występującego rynku pracownika i oczekują konkretów już podczas pierwszego spotkania. Idąc tym tropem coraz więcej spotkań rekrutacyjnych odbywa się on-line lub poprzez tzw. „turnieje rekrutacyjne”. Jedną z firm, która praktykuje takie nowoczesne rozwiązania, jest amerykański startup Crossover, który oferuje pracę zdalną na całym świecie.

Turnieje rekrutacyjne są odpowiedzią na oczekiwania młodych pracowników. Jednego dnia decydują o zmianie pracy, przychodzą na turniej i pod koniec tego samego dnia mają już w ręku ofertę pracy zdalnej. Mimo tak szybkości rekrutacji udało nam się opracować system, który pozwala na wyłowienie z rynku najlepszych specjalistów. Nasi kandydaci muszą rozwiązać bardzo trudne testy branżowe, językowe, logicznego myślenia po to, żeby się dostać do grona najlepszych specjalistów. Podobnie jest z turniejem czy rekrutacją online, która pozwala na udział w spotkaniu pracownikom z każdego miejsca na ziemi, bez konieczności dojazdu – mówi Per Markus Törnberg, Country General Manager w firmie Crossover.

 Można z całą pewnością stwierdzić, że uczestniczymy w bardzo ważnym procesie, który pozostawi swoje ślady już w niedalekiej przyszłości, a świat nowoczesnych technologii jeszcze nas niejednokrotnie zaskoczy.

Może za 20 lat praca zdalna będzie stanowiła 80-90% rynku zatrudnienia?

Może poranne wyjście z domu nie będzie oznaczało drogi do pracy?

Jak myślicie?

 

Czekamy na Wasze opinie!

*Zródło: https://www.przekrojgospodarczy.pl/artykuly/3044-tinderyzacja-pracy-milenialsow

                                                                                                          

 

28.02.2018 Macierzyństwo a praca zawodowa

 

Bycie matką oznacza coś cudownego - dajemy życie małej istocie, która jest kompletnie zależna od nas. Troszczymy się, tulimy, przewijamy, dbamy o zdrowy rozwój i uśmiech na twarzy dziecka. Często poświęcamy wszystko dla malucha, a godzina snu staje się zbawieniem. Odkładamy życie towarzyskie, a przede wszystkim rezygnujemy z pracy zawodowej, która niejednokrotnie sprawiała nam wiele satysfakcji.

  • Czy jednak koniecznie musimy ze wszystkiego rezygnować?
  • Z jakimi problemami boryka się Matka-Pracownica?
  • Czy roczny urlop macierzyński jest czymś dobrym, czy jednak przestając być na bieżąco ze swoimi obowiązkami zawodowymi możemy utracić zdobytą pozycję

Oto dylematy młodych mam!

W obecnych czasach planowanie ciąży wiąże się z poczuciem zagrożenia i wątpliwościami czy stanowisko, które zajmujemy, będzie na nas czekać po zakończeniu urlopu macierzyńskiego lub rodzicielskiego.

Niestety w praktyce bywa różnie, dlatego też część kobiet rezygnuje już na etapie podejmowania decyzji o ciąży. Przyjmijmy, że nie musimy obawiać się o utratę stanowiska, ale czy ponad rok nieobecności nie wywoła „wypadnięcia z obiegu”? Czy będziemy musiały uczyć się wszystkiego od nowa? Pomimo tego, że nasze Maleństwo jest dla nas całym światem, często aby zachować równowagę życiową, nadal chcemy realizować się zawodowo.

Jeżeli czas i możliwości pozwalają nam na dalszy rozwój zawodowy, to polskie prawo daje nam kilka ciekawych możliwości. Zapoznajmy się z kilkoma faktami:

  • Kobieta, która w trakcie przebywania na zasiłku macierzyńskim chce wrócić do pracy
    w swojej firmie, może zrobić to dopiero po upływie 20 tygodni od daty porodu. Zgodnie
    z przepisami, praca na etacie u tego samego pracodawcy możliwa jest dopiero w okresie urlopu rodzicielskiego, przy czym praca może być wykonywana w niepełnym wymiarze czasu pracy (1/2 etatu). Uzyskany zaś dochód pomniejsza proporcjonalnie wysokość zasiłku macierzyńskiego.
  • W przypadku umów cywilnoprawnych, termin podjęcia zatrudnienia nie ma znaczenia. Umowę z dotychczasowym pracodawcą można podpisać w dowolnym momencie. Przepisy nie nakładają tu również ograniczeń co do czasu pracy. Otrzymywane wynagrodzenie nie wpływa na wysokość zasiłku macierzyńskiego.
  • Praca w nowej firmie - młoda mama, która zdecyduje się na pracę w trakcie urlopu macierzyńskiego u innego pracodawcy, nie będzie już podlegała przepisom dotyczącym ograniczeń co do wymiaru etatu, momentu podjęcia pracy oraz wysokości zasiłku - jak w przypadku firmy, która udziela urlopu.

 

 Zapraszamy do zapoznania się z opracowaniem Centralnego Instytutu Ochrony Pracy, pt.: „Równowaga praca – życie”, który opisuje aktualną sytuację młodych matek na rynku pracy:

https://www.ciop.pl/CIOPPortalWAR/appmanager/ciop/pl?_nfpb=true&_pageLabel=P30001831335539182278&html_tresc_root_id=16117&html_tresc_id=19358&html_klucz=19558&html_klucz_spis=

 

Pozdrawiamy,

Zespół Work&Profit

 

                                                              

14.02.2018 Pierwsza praca

 

 Chociaż za abiturientami zamknięto już drzwi sal balowych, a ci rozpoczęli odliczanie czasu do zbliżającego się egzaminu, warto pamiętać, że nie sama matura stanowić będzie o wejściu przez nich w dorosłość. Wszak, by równie tanecznym krokiem odnaleźć się na parkiecie rynku pracy, należy przećwiczyć parę kroków zawodowego poloneza.Niezależnie od tego, czy z góry przewidzieliśmy naszą ścieżkę kariery, czy jedynie zamierzamy poddawać się biegowi nadchodzących wydarzeń – już teraz warto zastanowić się, jak zdobyć najwyższą punktację w staraniach o wymarzoną pracę?

  Podobnie jak sam tytuł naukowy przed nazwiskiem, tak i dobre oceny z przedsiębiorczości w dzisiejszych czasach nie mogą zagwarantować nam  zawodowego awansu.  Rynek pracy chętnie wchłania tych, którzy czas nauki poświęcali nie tylko zdobywaniu wiedzy teoretycznej, ale również sprawdzili się na płaszczyźnie praktyki, nawet jeśli ta nie była ściśle związana z zawodem. Praca na stanowisku sprzedawcy dziś poświadcza zdobytą umiejętność słuchania i zorientowania na potrzeby klienta; telemarketer – staje się uosobieniem skuteczności komunikacyjnej i odporności na stres, a inwentaryzator – sumienności i dokładności. Nie sposób zatem nie zgodzić się, że tym, co współcześnie dodaje wartości naszemu cv, bez wątpienia są kompetencje nabyte na drodze doświadczenia. Jakie więc szanse mają ci, którzy w tym roku dopiero opuszczą szkolne mury?

 Dzisiejszy rynek pracy stoi przed żakami otworem, dostosowując się do ich oczekiwań. Współczesny student nie musi (i nie chce) być zależny od rodzicielskiego wsparcia finansowego. Z pomocą mogą mu przyjść agencje pracy tymczasowej, skupiające w swojej ofercie wachlarz propozycji szytych niemalże na miarę. Bez wątpienia w przypadku osób uczących się, rozpoczynających swoją karierę, czy nawet chcących dorobić – najkorzystniejsze wydają się cieszące się coraz większą popularnością umowy cywilnoprawne. Zyskująca coraz lepsze opinie umowa zlecenie wydaje się być skrojoną na miarę potrzeb wszystkich tych, którzy cenią sobie elastyczność. Grafik dostosowany do dyspozycyjności, wynagrodzenie na przyzwoitym poziomie, gwarantowane przez wprowadzenie stawki minimalnej, czy możliwość skorzystania z wielu ofert jednocześnie w ramach pracy dla jednego pracodawcy – to propozycje, z których warto skorzystać. I choć pierwsza praca nie zawsze odpowiada naszym ambicjom, to z pewnością stanowi solidne podstawy do odnalezienia się w  nowej roli. Pozwala na odkrycie swoich mocnych stron, uczy współpracy, rozbudza i rozwija w nas poczucie odpowiedzialności, a nawet dla wielu stanowi pierwsze kroki ku samodzielności. Nasze pierwsze płatne zajęcia dają okazję do poznawania i budowania relacji w zróżnicowanym środowisku, uczą tolerancji, zrozumienia i szacunku.

  Jakkolwiek wydawać by się mogło, że to pieniądze są jedyną zapłatą za naszą pracę, nie należy zapominać, że możemy odnieść o wiele więcej korzyści. Bo choć pieniądze zdają się być głównym powodem podejmowania zatrudnienia – pamiętajmy, że to zdobyte doświadczenie czyni nas wartościowszym. Wszystko to, czego nauczymy się dziś, z pewnością zaprocentuje w przyszłości.

 

 

Pozdrawiamy,

Zespół Work&Profit

 

                                                                 

 7.02.2018 Robotyzacja

 

 Tydzień temu zamieściliśmy kilka słów o zawodach przyszłości. Dziś też o przyszłości, ale o wpływie robotyzacji na stanowiska pracy, czyli w jakich obszarach najszybciej oddamy etaty robotom.

Na pierwszy ogień, o czym wiemy już z doświadczenia, idą stanowiska pracowników fizycznych w firmach produkcyjnych; zrobotyzowane linie produkcyjne, konfekcjonowanie, automatyczne magazyny to już nie science fiction, ale dzień powszedni. Takie same procesy powoli obserwujemy np. w sklepach wielkopowierzchniowych, gdzie spotykamy coraz więcej kas automatycznych. Duże koncerny cały czas pracują nad całkowitym wyeliminowaniem kas tradycyjnych, obsługiwanych przez człowieka.

Według badań Uniwersytetu Oxfordzkiego, to samo zjawisko dotyczyć będzie: recepcjonistów, pracowników restauracji sieciowych, ale też np. sprzedawców kredytów czy ubezpieczeń.

Zawodem zagrożonym może być także taksówkarz. Wiemy, że trwają dość zaawansowane prace nad pojazdami samojezdnymi. Oznacza to, że nasz samochód przyjedzie „sam” i „sam” zawiezie nas w miejsce wskazane prawdopodobnie poprzez odpowiednią aplikację.

Są także zawody, o których myśleliśmy, że są nie do zastąpienia przez automat. Jednak,  np. w USA powstała pierwsza aplikacja zastępująca „prawnika / radcę prawnego”- na razie pozwala na samodzielne odwoływanie się od mandatów za złe parkowanie, ale prawdą jest też, że mamy coraz więcej programów prowadzących krok po kroku przez  procedury urzędowe, pomagających wypełnić w odpowiedniej kolejności potrzebne nam dokumenty / formularze. Kto wie, jak będzie wyglądać urzędnik przyszłości?

Innym zagrożonym zawodem może być policjant. Już dziś część jego pracy wykonuje automatyczny program do porównywania zdjęć i to on wskazuje poszukiwane osoby.

A co z osobami rekrutującymi pracowników?  Już teraz w dużych korporacjach, zwłaszcza tych technologicznych, ale także w wiodących biurach headhunterskich, wykorzystuje się nowoczesne technologie, np. na wstępnym etapie dopasowania kandydata do danego stanowiska. Dzięki zaawansowanym filtrom algorytmy przeszukują słowa kluczowe zawarte w dokumentach, a dodatkowo analizują dane z mediów społecznościowych. I tak, jeżeli szukamy inżyniera z conajmniej 5-letnim doświadczeniem w pracy, komputer sam przedstawi nam wstępną listę kandydatów, porównując nadesłane cv.

Jak wynika z badań i dotychczasowych doświadczeń, najtrudniej zautomatyzować zawody związane z kreatywnością i inteligencją społeczną. Spać więc spokojnie mogą psychologowie, choreografowie, nauczyciele przedmiotów humanistycznych i społecznych, a także osoby zarządzające zasobami ludzkimi.

 

Dziękujemy za uwagę,

Zespół Work&Profit

                                                              

 

31.01.2018 Zawody przyszłości

 

 Czy napisanie w CV „doświadczenie jako haker” jest dobrym pomysłem? Dziś może jeszcze nie, ale w niedalekiej przyszłości większość dużych firm będzie zatrudniało wewnętrznych hakerów, których zadaniem będzie pokonywanie zabezpieczeń swojej firmy.

Oczywiście idąc śladem rozwoju branży IT dalej popularnymi zawodami będzie analityk big data, programiści i testerzy systemów. Jeżeli nie czujemy się mocni w tej dziedzinie, bez problemu znajdziemy zatrudnienie w szeroko rozumianym sektorze usług dla osób starszych (Europa się starzeje), poczynając od lekarzy, fizjoterapeutów po wykwalifikowanych opiekunów, pielęgniarki.

Z drugiej strony powszechny kult młodości i postępujący rozwój medycyny estetycznej sprawi, że chirurg plastyczny czy wykwalifikowane kosmetyczki nie będą narzekać na brak zajęcia. Rozwijać się będzie także sektor badań naukowych zwłaszcza tych z dziedziny biologii, chemii, matematyki, inżynierii a także logistyki. Jeżeli mamy zdolności językowe powinniśmy zainteresować się studiowaniem języków azjatyckich. Nie powinni się martwić także psychologowie, mediatorzy a nawet teolodzy.

Tak, wiec jeżeli nie chcemy mieć w przyszłości problemów ze znalezieniem pracy, czas już dziś pomyśleć w jakim kierunku powinniśmy się rozwijać. Informacje możemy uzyskać śledząc publikacje, np. amerykańskiego Biura Statystyki Pracy, dowiemy się jakie zawody powinny być popularne  w najbliższej przyszłości - www.bls.gov.

 

Za tydzień zapraszamy po garść informacji w jakie zawody mogą odejść w zapomnienie lub gdzie może człowieka w 100% zastąpić postępująca robotyzacja

 

 

Do zobaczenia za tydzień!

Zespół Work&Profit

                                                              

 

17.01.2018 Pośpiech

Pośpiech, pośpiech i jeszcze raz pośpiech – tak można określić obecne czasy, w których żyjemy i funkcjonujemy. Biegniemy z punktu A do punktu B, załatwiając w między czasie milion innych spraw. Spotkania, telefony, delegacje, zakupy, zajęcia dodatkowe i rodzina.

Czy w tym całym zgiełku znajdujemy czas na odpoczynek? To bardzo ważne pytanie, na które warto sobie szczerze odpowiedzieć. 

Mechanizm jest prosty, przepracowanie i monotonia może powodować wypalenie zawodowe, natomiast wypalenie zawodowe problemy w życiu codziennym. Tylko jeżeli już odpowiedzieliśmy sobie na powyższe pytanie, to co zrobić w przypadku odpowiedzi negatywnej?

Nagle zdajemy sobie sprawę, że obecna praca nie sprawia nam ani radości, ani satysfakcji.

Ale czy to powód, aby od razu ją zmieniać?

Niekoniecznie.

Efektywne spędzanie czasu wolnego – to klucz do sukcesu, ponieważ może zapewnić równowagę i harmonię nie tylko w życiu prywatnym, ale także zawodowym.

Ale jak? Przecież „ja nie mam czasu!”

Na początku warto zacząć od listy czynności, które sprawiają nam przyjemność, wprowadzają
w przyjemny nastrój, ale z pewnych powodów zaniedbaliśmy ich wykonywanie, np.: bieganie, basen, czytanie książek, spacery z rodziną, wypady do kina itp.

Jeżeli już stworzyliśmy taką listę to połowa sukcesu za Nami – teraz należy określić czas jaki chcemy
(jesteśmy w stanie) temu poświęcić
. Oczywiście, każdy z Nas jest indywidualny, każdy dysponuje mniejszą, bądź większą ilością czasu wolnego, ale łączy Nas to samo – chęć zrobienia czegoś dodatkowego w życiu, co nie będzie należeć do obowiązku, ale do przyjemności.

Nawet nie zauważysz jak wdrożysz plan działania, wciągniesz to niego domowników, a życie nabierze innych barw. Odpowiedni odpoczynek psychiczny i oderwanie się od problemów sprawia, że nabieramy dystansu, a w pracy stajemy się bardziej efektywni i podnosimy swoje wyniki.

 

  

Do dzieła!

Czekamy na Wasze historie! 

 

Pozdrawiamy,

Zespół Work&Profit

 

                                                                

10.01.2018 Pokolenie Z –praca powinna być pasją

 Doszliśmy do ostatniego punktu w cyklu naszych artykułów dot. generacji na rynku pracy – pokolenie Z.

 Pokolenie Z, zawsze podłączone do internetu, nowoczesnej technologii i gadżetów. Znają to wszystko od urodzenia, nawet ich zabawki z dzieciństwa nawiązywały do sprzętów elektronicznych.

W świecie wirtualnym spędzają więcej czasu niż w tym realnym, a sam świat jest dla nich mały i nie ma granic. W tej samej chwili robią zakupy w sieci, rozmawiają z kolegą z zagranicy oraz siedzą w restauracji przy obiedzie, co jeszcze 30 lat wcześniej było czymś nierealnym.

W Polsce jest to pokolenie osób urodzonych po 1995 roku, którzy dopiero wchodzą na rynek pracy. 

„Zetki” zostały wychowane w domach, w których widzieli przykład swoich wiecznie zapracowanych rodziców, dlatego też poszukują oni czegoś więcej, niż tylko zaspokojenia podstawowych potrzeb. Motywuje ich stawianie czoła nowym zadaniom, dynamicznie zmieniające się środowisko pracy oraz nowe wyzwania. Cenią sobie swobodę i możliwości jakie niesie ze sobą świat online – w tym możliwość pracy zdalnej.

 

Szanowni Państwo, bardzo dziękujemy za te wspólne cztery tygodnie, mamy nadzieję, że artykuły cieszyły się zainteresowaniem i pozwoliły na chwilę relaksu.

 

Jeszcze raz dziękujemy i pozdrawiamy,

Zespół Work&Profit

                                                                                                          

03.01.2018 Pokolenie Y – pracują żeby żyć

Co może wydawać się dziwne, nazwa generacji Y, wywodzi się od angielskiego pytania "why?". Dla "Ygreków" pytanie w jaki sposób mają coś zrobić, to stanowczo za mało. Muszą posiadać ściśle określony kontekst i widzieć cel działań, aby podejmować odpowiednie kroki. Generacja obejmuje w Polsce osoby urodzone mniej więcej od 1980 do 1994 r., czyli wszyscy zostali wychowani w swobodnym dostępie do technologii.

W przeciwieństwie do pokolenia X, „Ygreki”często okazują się wielozadaniowcami, otwartymi na nowe wyzwania. Jeżeli praca ich interesuje to angażują się w nią w 100%, ceniąc sobie jednak elastyczność czasu i miejsca pracy. Oczekują satysfakcjonującej płacy i inwestowania w ich rozwój zawodowy poprzez różnego rodzaju szkolenia.

Nie jest łatwo zostać autorytetem dla "Y" - uda się to i wyłącznie osobie wyróżniającej się kompetencjami, a nie tylko wyższą hierarchią lub stanowiskiem. Przedstawiciele tego pokolenia oczekują płaskiej struktury organizacyjnej, bliskich kontaktów z przełożonymi i otwartości na dyskusje.

W przeciwieństwie do wcześniejszych pokoleń, mówi się, że pokolenie Y pracuje, żeby żyć, ważne jest dla nich zachowanie balansu pomiędzy pracą, a życiem prywatnym. Są gotowi poświęcić swojej pracy około 8 godzin dziennie, ale cenią swój wolny czas i strzegą go. Szacuje się również, że osoby z pokolenia Y potrzebują nowych wyzwań i zmiany środowiska, dlatego dosyć często zmieniają pracę.

Powoli zbliżamy się ku końcowi, zostało nam do omówienia jeszcze tylko pokolenie „Z”, ale o tym już za tydzień.

Pozdrawiamy,

Zespół Work&Profit

                                                                                                         

27.12.2017 Pokolenie X – żyją żeby pracować

 

Oznaczenie „X” ma w tym przypadku symbolizować niewiadomą, czyli zagubienie ludzi w zmieniającym się świecie oraz zachodzącym przełomie gospodarczym. Od początku pokolenie „Iksów” musiało udowodniać swoją wartość i zawalczyć o miejsce w otaczającym świecie.

Jakimi cechami wyróżniają się „Iksy”?

Na pewno można stwierdzić, że są to dojrzali pracownicy, którzy cechują się lojalnością w stosunku do pracodawcy i często przedkładają obowiązki zawodowe nad odpoczynek, dlatego też są godni zaufania. Cenią sobie takie wartości jak: niezależność, rozwój osobisty, różnorodność i pracowitość.

W przeciwieństwie do Baby Boomers, są ukierunkowani na rezultaty, a nie sam proces. Pomimo iż "X" są obeznani z nowoczesną technologią, posługują się komputerami i telefonami, to jednak najbardziej ufają kontaktom „face to face” i wszystkiemu co ma przełożenie na papierze.

Bardzo trudno znaleźć wśród nich wielozadaniowców, a każdy popełniony błąd traktują jako katastrofę i osobistą porażkę.

A już za tydzień… omówimy pokolenie Y.

 

Serdecznie zapraszamy, 

Zespół Work&Profit

                                                                                                         

 20.12.2017 Baby Boomers – pracują żeby przetrwać    

    

Zacznijmy od początku, dlaczego „Baby Boomers”?    

Ta ciekawa nazwa pochodzi się od angielskiego "baby boom" - czyli nagłego wyżu demograficznego, który miał miejsce zaraz po wojnie. W Polsce mówimy o pokoleniu między 1946 a 1964 rokiem, którego obecnie na rynku pracy jest coraz mniej, ponieważ przechodzą na emeryturę.

Przedstawiciele tej generacji bardzo cenią sobie niezależność, a ich mocną stroną są: zaangażowanie w pracy, optymizm i globalne spojrzenie na problemy. Szukają raczej stabilności, a każda zmiana stanowiska lub miejsca pracy spotyka się z głęboką niechęcią.

Niestety pokolenie Baby Boomers często poświęca się pracy do tego stopnia, że przymyka oko na jej negatywne aspekty, maskując niezadowolenie oraz stres.

Baby Boomers lubią dzielić się swoim doświadczeniem z młodszymi pokoleniami X, Y lub Z, aczkolwiek nie oznacza to, że ich współpraca przebiega harmonijnie, ponieważ pokolenia te dzielą istotne różnice, które mocno wpływają na wzajemne relacje.

O jakich różnicach mowa? O tym w kolejnym artykule – zapraszamy za tydzień.

 

Pozdrawiamy,

Zespół Work&Profit

                                                                                                         

13.12.2017 Pokolenia na rynku pracy - zapowiedź.

Rzeczywistość ulega diametralnym zmianom, a każde nowe pokolenie, wyznaje inne wartości – aż ciężko nadążyć za panującym pośpiechem oraz zachodzącymi zmianami.

 

Dlatego weź głęboki oddech, zaczerpnij powietrza i w przerwie pomiędzy pracą (lub jej poszukiwaniem), zapoznaj się z naszymi artykułami, które poświęciliśmy tematyce, dotyczącej różnic wynikających generacji oraz zmieniających się pokoleń na rynku pracy.

 

Śledźcie naszą stronę www oraz Facebooka!

Najbliższy artykuł już za tydzień!

 

Zapraszamy,

Zespół Work&Profit

 

 

 

 

 

 

Nasi partnerzy

Wszystkie prawa zastrzeżone